Sposób, w jaki to widzę, siedzenie Walrusa na Sui wydaje się bardzo naturalne. $SUI zajmuje się szybkimi operacjami, transakcjami i codzienną działalnością, a Walrus skupia się wyłącznie na części przechowywania danych. Lubię tę separację, ponieważ oznacza to, że żaden z warstw nie próbuje robić wszystkiego. WAL staje się tokenem utrzymującym działanie warstwy przechowywania, ponieważ ludzie używają go do stakingu i głosowania, więc naprawdę ma swoje zastosowanie.
To, co naprawdę podoba mi się w Walrusie, to sposób, w jaki radzi sobie z dużymi plikami. Nie panikuje, gdy dane stają się ogromne. Rozbija wszystko na kawałki, rozprowadza je po całym systemie, a i tak możesz je ponownie połączyć, nawet jeśli część sieci zniknie. To właśnie tego typu rzeczy oczekuję od systemu przechowywania, a nie tylko obietnic dezentralizacji bez realnego planu zapasowego.
Istnieje również aspekt prywatności, który według mnie często pomijany jest. Nie każda aplikacja chce, aby jej dane były otwarte dla wszystkich. Niektóre rzeczy muszą pozostać prywatne, a Walrus daje Ci taką możliwość, nie obciążając przy tym wydajności. Gdy wszystko połączy się razem, cała konfiguracja wydaje się bardzo czysta. Sui zajmuje się wykonaniem, Walrus – przechowywaniem, a WAL utrzymuje mechanizmy motywacyjne.
Po prostu działa jako stos, zamiast próbować konkurencji z wszystkim naraz.


