Nie daj się oszukać hasłem „kompatybilność z EVM”, Dusk, ten „trudny” projekt, który absolutnie nie jest kompatybilny, tak naprawdę odmawia zasiewania min na przyszłość.
Obecnie w świecie publicznych blockchainów jest pewna zła tendencja: jeśli nowy łańcuch nie krzyczy „kompatybilny z EVM”, to jakby nie mógł zaistnieć. Musimy jednak przyznać, że jest to poważna wada techniczna: wirtualna maszyna Ethereum (EVM) nie uwzględniała w ogóle dowodów zerowej wiedzy (ZK) podczas projektowania. Teraz, próbując uruchomić obliczenia prywatne na tej platformie, polegamy na prekompilowanych kontraktach, co jest niesamowicie nieefektywne. To, co najbardziej mnie zachwyca w Dusk, to to, że woli poświęcić wczesne ekosystemy deweloperów, aby stworzyć własną wirtualną maszynę Piecrust.
Ten projekt został specjalnie przepisany na potrzeby obliczeń ZK, koncentrując się na architekturze pamięci „zero-kopiowej” (Zero-Copy), dzięki czemu dane nie muszą krążyć w pamięci. Szybkość weryfikacji wzrosła o rząd wielkości. Tego typu „przewrócenie do góry nogami” wiąże się z ogromnym wysiłkiem, wygląda na żmudną pracę, ale gdy w przyszłości rzeczywiście rozkręcą się wysokofrekencyjne operacje finansowe, zauważysz, że te projekty, które wciąż łatają prywatność na starej architekturze EVM, prędzej czy później zostaną przygniecione przez swój ogromny „dług technologiczny”.
