Dlaczego Walrus traktuje koszty przechowywania jako coś, co budowniczowie muszą umieć planować

Kiedy ceny przechowywania skaczą, deweloperzy zmieniają sposób, w jaki budują. Opóźniają funkcje, skracają trwałość lub nadmiernie rekompensują, aby tylko pozostać bezpiecznymi. Żadne z tego nie jest idealne dla aplikacji, które mają trwać. Walrus zaczyna od prostego założenia: jeśli przechowywanie jest częścią fundamentu, jego koszt nie może być zaskoczeniem.

Walrus traktuje ceny przechowywania jako długoterminowe ograniczenie, a nie krótkoterminowy sygnał. System jest zaprojektowany tak, aby zachęty sprzyjały stałemu uczestnictwu, a nie krótkim wybuchom dostępności. Kiedy dostawcy są nagradzani za utrzymywanie zaangażowania, presja cenowa się wygładza. Koszty stają się czymś, o czym deweloperzy mogą myśleć z wyprzedzeniem, zamiast reagować po wdrożeniu.

To ma znaczenie w praktyce. Prawdziwe aplikacje rosną stopniowo. Użycie się zmienia. Dane się gromadzą. Budowniczowie muszą wiedzieć mniej więcej, ile będzie kosztować trwałość, gdy te zmiany nastąpią. Jeśli każde zwiększenie użycia zmusza do przemyślenia projektu, przechowywanie przestaje być użyteczną infrastrukturą i staje się tarciem.

Walrus ramuje ekonomię przechowywania w ten sam sposób, w jaki robią to dojrzałe systemy. Nie jako zniżkę do ścigania, ale jako warunek do zaprojektowania. Przewidywalność ma większe znaczenie dla niezawodności niż kiedykolwiek tanie ceny.

@Walrus 🦭/acc #Walrus #walrus $WAL