
Cześć wszystkim, dzisiaj kontynuujemy rozmowę o rynku płatności stablecoin. Mówiąc o rynku płatności stablecoin, w ostatnich latach naprawdę było to gorące jak podczas Nowego Roku. Kiedyś wszyscy używali USDT, USDC do przelewów, martwiąc się o wysokie opłaty, wolne tempo lub problemy z mostami między łańcuchami. A teraz? Jest rok 2026, a konkurencja na tym rynku staje się coraz bardziej zacięta, wszyscy główni gracze chcą mieć swój kawałek tortu. Od tradycyjnych banków po gigantów kryptowalutowych, wszyscy patrzą na ten duży kawałek, ponieważ wolumen transakcji stablecoin już przekroczył PayPal, a nawet zbliża się do Vizy. Międzynarodowe przelewy, płatności dla sprzedawców, rozliczenia instytucjonalne, wszystko to załatwia się dzięki tym cyfrowym dolarom.
Najpierw porozmawiajmy o układzie konkurencji. Dominującymi graczami są Tether's USDT i Circle's USDC, które zajmują ponad 94% rynku, a ich obrót przekracza 300 miliardów dolarów. PayPal w zeszłym roku wprowadził PYUSD, a teraz nawet Visa i Mastercard zaczynają się angażować, przejmując firmy infrastrukturalne, chcąc wprowadzić stablecoiny do kart kredytowych i sieci handlowych. Banki również nie chcą być w tyle, takie giganty jak JP Morgan czy Citi już testują własne stablecoiny, a nawet tworzą grupy do emisji wersji powiązanych z walutami G7. Trzy największe banki w Japonii również połączyły siły, aby stworzyć stablecoin w jenach. W kwestiach regulacyjnych amerykańska ustawa GENIUS wprowadza bardziej przejrzyste zasady emisji, a europejska ramy MiCA pozwalają stablecoinowi euro, takiemu jak EURØP, na zaistnienie. Krótko mówiąc, wszyscy chcą używać stablecoinów, aby obniżyć koszty transakcji międzynarodowych, przyspieszyć rozliczenia i przy okazji zarobić na odsetkach od rezerw.
Jednak ten rynek nie jest jednolitą całością. Problem polega na tym, że ogólne łańcuchy bloków, takie jak Ethereum czy Solana, chociaż mogą obsługiwać stablecoiny, nie są zaprojektowane specjalnie do płatności. W szczytowych okresach występują zatory, opłaty rosną, a płynność jest fragmentaryzowana, co sprawia, że wiele osób ma z tym kłopot. Niektórzy nowi gracze, tacy jak Bridge, ubiegają się o licencje bankowe, aby móc prowadzić zgodną emisję i przechowywanie, ale nadal muszą polegać na podstawowych łańcuchach.
Teraz skupmy się na Plasmie, ostatnio trafiłem na ten projekt i uważam, że ma spore szanse. Plasma nie jest ogólnym łańcuchem; od początku została zaprojektowana z myślą o płatnościach w stablecoinach. Przelewy USDT bez opłat, rozliczenia w subsekundach, wsparcie dla ponad 10 000 TPS, co oznacza, że przelałeś 100 dolarów, odbiorca dostaje 100 dolarów, bez strat pośrednich. Ich TVL już osiągnęło 5,8 miliarda dolarów, a kapitalizacja rynkowa stablecoinów wynosi 5,1 miliarda, co plasuje je w pierwszej siódemce. Kluczowe jest, że ekosystem jest niezwykle silny: integracja z Aave w zakresie pożyczek, MapleFinance obsługujące aktywa instytucjonalne, Pendle zajmujące się instrumentami pochodnymi. Dodatkowo karta Rain obsługuje 150 milionów punktów sprzedaży, Oobit łączy się z siecią Visa, a LocalPayAsia obejmuje sprzedawców w Azji Południowo-Wschodniej. Nawet giełdy takie jak Kraken i Cobo są zaangażowane, umożliwiając płatności dla sprzedawców w ponad 200 krajach.
Dlaczego Plasma ma szansę? Po pierwsze, specjalizacja w płatnościach sprawia, że jego efektywność przewyższa ogólne łańcuchy. Model zerowej opłaty opiera się na fundacji, która przedpłaca gaz, a ograniczenia prędkości zapobiegają nadużyciom, dodatkowo wprowadzane są tajne przelewy, co czyni go odpowiednim dla dużych instytucji. Po drugie, z racji na wsparcie ze strony sidechaina Bitcoina, jego bezpieczeństwo jest wysokie, a kompatybilność EVM pozwala na bezproblemową migrację DeFi. Partnerzy są mocni: Fireblocks w zakresie przechowywania, most Stargate, a także głęboka współpraca z Tether, co sprawia, że pula płynności osiągnęła 20 milionów dolarów. W 2026 roku oczekuje się, że stablecoiny przekroczą bilion obrotu, a Plasma idealnie wpisuje się w infrastrukturę płatności. Jeśli duże banki i giganci płatniczy będą kontynuować integrację, może stać się „Visa stablecoinów” - bez spekulacji, skupiając się na efektywnym przepływie pieniędzy.
Oczywiście istnieją również ryzyka: zmiany w regulacjach lub zaostrzenie konkurencji mogą być problematyczne. Ale z perspektywy użytkownika, korzystanie z Plasmy do przelewów jest naprawdę proste, atmosfera w społeczności jest dobra, a na Discordzie wszyscy rozmawiają z zapałem. Jeśli interesujesz się kryptowalutami, spróbuj Plasma USDT, w przyszłości bez niego w portfelu możesz po prostu wypaść z obiegu. Krótko mówiąc, na tym rynku Plasma zdecydowanie jest czarnym koniem!


