17 stycznia 2026 roku, rynek kryptowalut wciąż podąża w blasku Bitcoina (BTC), ale jeśli uważnie przyjrzysz się danym, zauważysz cichą zmianę: Ethereum (ETH) gromadzi siły, gotowe do obalenia narracji, która od dawna dominowana jest przez BTC. Obecny wskaźnik ETH/BTC oscyluje wokół 0,034, wydaje się niski, ale być może jest to ostatnia szansa na wejście. Instytucjonalni inwestorzy szaleńczo napływają do ekosystemu ETH, ilość stakowanych tokenów osiąga nowe szczyty, napływ funduszy ETF jest silny, aktywność na łańcuchu eksploduje - te twarde dane wskazują na jeden wniosek: w 2026 roku ETH prawdopodobnie zostawi BTC w tyle, a wskaźnik ETH/BTC wzrośnie do 0,08, a nawet 0,1+. Nie wierzysz? Przyjrzyjmy się danym krok po kroku i rozłóżmy na czynniki, dlaczego narracja ETH zmienia się z "młodszego brata BTC" na "nową podstawę finansowego Internetu".

Najpierw mówimy o stakingu, to unikalny "mechanizm dywidend" ETH, który bezpośrednio odzwierciedla zaufanie instytucji do ETH. Dane pokazują, że całkowita ilość stakowanych ETH przekroczyła 36 milionów, co stanowi prawie 30% obiegu, o wartości ponad 118 miliardów dolarów. To nie jest mała sprawa, to nowy rekord! Od sierpnia 2025 roku ilość stakingu zakończyła długotrwały okres stagnacji, w zaledwie miesiąc wzrosła z 35,5 miliona do 35,9 miliona, a nawet wyżej. Dlaczego jest tak popularne? Ponieważ staking nie tylko zapewnia bezpieczeństwo sieci, ale także przynosi stabilne zyski jego posiadaczom. Obecna złożona stopa zwrotu ze stakingu (CESR) wynosi około 2,81%, co sprawia, że ETH wygląda jak "akcja wzrostowa z odsetkami". Jeszcze bardziej szokujące jest to, że kolejka do stakingu przekroczyła 2,5 miliona ETH, a czas oczekiwania wynosi ponad 44 dni — to największe opóźnienie od lipca 2023 roku. To oznacza, że popyt znacznie przewyższa podaż, a krążący zasób staje się coraz bardziej napięty, co naturalnie podtrzymuje ceny.

Instytucjonalni gracze są główną siłą napędową tego szaleństwa stakingu. Przykład BitMine Immersion Technologies, firmy kierowanej przez Toma Lee, pokazuje, że w ciągu zaledwie kilku tygodni stakowane ETH wzrosło z 659 tysięcy do 1,53 miliona, o wartości przekraczającej 5 miliardów dolarów. Całkowita ilość ETH posiadana przez BitMine wynosi 4,17 miliona, co stanowi 3,45% całkowitego obiegu ETH, z czego 37% zostało wykorzystane do stakingu. Tom Lee publicznie zadeklarował, że BitMine stanie się największym dostawcą stakingu na świecie, a nawet planuje wprowadzenie własnej infrastruktury MAVAN (Made in America Validator Network) w pierwszym kwartale 2026 roku. To nie jest odosobniony przypadek, inne instytucje, takie jak Ether.fi, również dodały 276 tysięcy ETH do stakingu w ciągu ostatniego miesiąca. Działania tych graczy bezpośrednio zablokowały ogromne ilości ETH, zmniejszając presję sprzedaży na rynku, a jednocześnie wzmacniając wizerunek ETH jako "ulubieńca instytucji". W porównaniu, posiadacze BTC bardziej polegają na czystej wierze i przechowywaniu wartości, nie mają takiego wbudowanego mechanizmu zysków.

Patrząc teraz na ETF-y na ETH, to kolejny kluczowy wskaźnik zwrotu narracji ETH w 2026 roku. Od stycznia, napływy do amerykańskiego ETF-a ETH były silne, w ciągu czterech dni osiągając 474,6 miliona dolarów netto. Najwyższy dzienny napływ wyniósł 175,1 miliona dolarów, co jest największym jednodniowym napływem od 9 grudnia 2025 roku. Produkty BlackRock ETHA i Grayscale prowadzą, co pokazuje, że zainteresowanie instytucji stabilnie rośnie. Nawet w okresach spadków na rynku, ETF 21Shares Ethereum przyciągnął 4,96 miliona dolarów 13 stycznia, co stanowi prawie 12% jego AUM. Te fundusze nie pochodzą od drobnych inwestorów, lecz są prawdziwym głosem Wall Street. W porównaniu do ETF BTC, choć napływy do BTC również są silne (na przykład 843,6 miliona dolarów 14 stycznia), to względna szybkość wzrostu ETH jest szybsza, co pokazuje, że inwestorzy zaczynają dywersyfikować ryzyko, przechodząc do aktywów o rzeczywistym zastosowaniu i zyskach.

Dane na blockchainie dodatkowo potwierdzają witalność ETH. Dzienne obroty zbliżają się do 2 milionów transakcji, a warstwa L2 eksploduje, co jest zasługą aktualizacji Pectra wprowadzającej w maju 2025 roku. Pectra jest najbardziej ambitnym hard forkiem w historii ETH, aktywującym 11 EIP, w tym EIP-7702 (abstrakcja konta, poprawiająca doświadczenia użytkowników), EIP-7623 (zwiększająca koszty calldata, co zachęca L2 do przejścia na dostępność danych blob) oraz podnoszącą maksymalny limit stakowania walidatorów do 2048 ETH. Po aktualizacji, w ciągu zaledwie tygodnia, powstało ponad 11 tysięcy autoryzowanych EIP-7702, a wskaźnik przyjęcia inteligentnych portfeli wzrósł. To sprawia, że ETH jest nie tylko "cyfrową ropą", ale także fundamentem dla stablecoinów, RWA (aktywa z rzeczywistego świata) i imperium DeFi. Vitalik Buterin porównał stakerów do "armii sieciowej", która chroni bezpieczeństwo i stabilność ETH przy 30% wskaźniku podaży.

Teraz porównajmy narrację BTC i ETH. BTC to bezsporny "cyfrowy złoto" — król przechowywania wartości, ale brakuje mu wewnętrznej produktywności. ETH jest inny, to rdzeń "nowego finansowego internetu": dywidendy ze stakingu, rozszerzenia L2, dominacja stablecoinów (główne takie jak USDT/USDC działają głównie na ETH), tokenizacja RWA. Analitycy jednogłośnie uważają, że ten moment narracyjny już nastał. Geoffrey Kendrick z Standard Chartered powiedział wprost: "2026 będzie rokiem ETH, jak 2021". Przewidują, że wskaźnik ETH/BTC stopniowo wróci do szczytu z 2021 roku na poziomie 0,08, a czynnikami napędzającymi będą napływy kapitału, adopcja stablecoinów/RWA oraz aktualizacje rozszerzeń ETH. Bank ustalił cel cenowy ETH na koniec 2026 roku na 7500 dolarów, obniżając go z 12000 dolarów, ale w dłuższym okresie przewiduje wzrost do 40000 dolarów do 2030 roku. Inni analitycy, tacy jak Michael van de Poppe, wskazują, że ETH/BTC osiągnęło dno w kwietniu 2025 roku, podobnie jak w cyklu 2019, i wchodzi w fazę odbicia. Jimmy Xue z protokołu Axis podkreśla, że rosnący wskaźnik ETH/BTC oraz stagnacja dominacji BTC często zapowiadają sezon altcoinów. Istnieją nawet prognozy, że kapitalizacja rynkowa ETH zrównoważy się z BTC, osiągając 2 biliony dolarów.

Oczywiście, ryzyko nadal istnieje. Niepewność regulacyjna i wahania makroekonomiczne (takie jak polityka Fed) mogą tłumić ceny w krótkim okresie. Ale z danych wynika, że względna przewaga ETH rośnie: instytucje inwestują, praktyczne narracje, mechanizmy zysków. To sprawia, że ETH nie jest już cieniem BTC, lecz niezależnym blaskiem. Pierwsza połowa 2026 roku może być ostatnią szansą na wejście — jeśli ETH/BTC przebije 0,05, 0,1+ nie będzie to mrzonka.

Jedno twarde stwierdzenie: ci, którzy w 2026 roku nie zainwestują w ETH, mogą naprawdę płacić czesne za przyszłe pokolenia. Czy nadal trzymasz się wiary w BTC, czy jesteś gotów potajemnie zmienić portfel, stawiając na narrację instytucjonalną? Zachęcamy do dzielenia się swoimi danymi i opiniami!

(Inwestowanie wiąże się z ryzykiem, DYOR.)#BTC #ETH #bnb