Zaledwie kilka dni temu, czterech najpotężniejszych inwestorów w Dolinie Krzemowej w swoich rocznych prognozach, na pozór lekko, rozmawiało o amerykańskich wyborach średniookresowych w 2026 roku i PKB, ale w rzeczywistości, jeśli potrafisz zrozumieć 'slang' w tych 90 minutach, odkryjesz, że prowadzą oni wielką ucieczkę kapitału o wartości 500 miliardów dolarów. Te 500 miliardów wycofuje się z obszarów, które znamy, i płynie w kierunku zupełnie nowego obszaru, którego większość zwykłych ludzi nie rozumie. Wiele osób wciąż prowadzi intensywne debaty w internecie, ale prawdziwe 'mądre pieniądze' już cicho zmieniły tor.
Rozłożyłem rozmowę tych czterech miliarderów na czynniki pierwsze, wyciągając trzy zasady przetrwania w tej epoce. Niezależnie od tego, czy jesteś pracownikiem, przedsiębiorcą czy inwestorem, zrozumienie ich może zadecydować o twoim rozwoju w ciągu najbliższych trzech lat.
Pierwszy to rewolucyjna ocena: era łatwego zarabiania na oprogramowaniu może dobiegać końca. W ciągu ostatnich dziesięciu lat, stworzenie aplikacji, platformy SaaS lub prostego narzędzia internetowego mogło prowadzić do wyceny na poziomie setek milionów, co stało się powszechnym mitem bogactwa. Ale Chamath przewiduje, że w 2026 roku oprogramowanie dla przedsiębiorstw (Enterprise SaaS) będzie miało do czynienia z epickim załamaniem. Ponieważ dzisiejsze firmy programistyczne nie tylko sprzedają kod, ale także zarabiają na złożoności oprogramowania, np. gdy oprogramowanie jest trudne w użyciu, trzeba kupić usługi, a gdy systemy są niekompatybilne, trzeba wydawać pieniądze na migrację. Jednak gdy AI będzie mogła automatycznie pisać kod, utrzymywać systemy, a nawet przenosić dane, te "bariery" programistów zostaną natychmiast zniwelowane.
Gdzie płynie więc "mądry kapitał"? Chamath i Jason podają tę samą odpowiedź: aktywa twarde. Szaleją z zakupem miedzi, energii, mocy obliczeniowej, infrastruktury oraz robotów. Jason nawet przewiduje, że Amazon wkrótce osiągnie punkt osobliwości w biznesie, w którym wkład robotów w zyski przekroczy wkład ludzkich pracowników. Logika stojąca za tym jest taka, że w ciągu następnej dekady marginalny koszt w wirtualnym świecie zbliży się do zera, podczas gdy zasoby w fizycznym świecie staną się niezwykle drogie. Dlatego jeśli nadal koncentrujesz się na pisaniu ładnego kodu lub tworzeniu skomplikowanych systemów zarządzania, jest to jak rzeźbienie w łodzi, która ma zatonąć; przyszłe możliwości leżą w kontroli fizycznego świata za pomocą AI.
Drugi dotyczy gospodarki i zatrudnienia. Sacks przewiduje, że w 2026 roku PKB USA może wzrosnąć o 5%, a nawet 6%, co jest trudne do zaakceptowania dla wielu osób borykających się z bezrobociem i problemami w prowadzeniu biznesu, ale w rzeczywistości istnieje tu pewne nieporozumienie, mianowicie "rozdzielenie w kształcie K". W przeszłości gospodarczy dobrobyt oznaczał, że wszyscy dostawali podwyżki, a firmy zatrudniały więcej pracowników, podczas gdy obecny dobrobyt (dobrobyt Trumpa lub nowy cykl) w istocie polega na dążeniu do efektywności pracy. Wzrost wydajności o 4,9% oznacza, że firmy nie zwiększają zatrudnienia, a nawet zwalniają pracowników, podczas gdy produkcja gwałtownie rośnie, co jest zasługą AI i technologii automatyzacji. Dla posiadaczy aktywów jest to uczta, ponieważ marże zysku wzrosły; jednak dla klasy średniej, która sprzedaje swój czas, jest to katastrofa, ponieważ firmy odkryły, że wdrożenie systemów AI jest bardziej opłacalne niż kształcenie absolwentów uniwersytetów.
Trzeci dotyczy układu biznesowego. W przeszłości często mówiono o "małym i pięknym" oraz "przewrocie gigantów", ale w prognozach na 2026 rok bogacze uważają, że nastała era wielkich przejęć. Wraz ze zmianami w regulacjach, giganci nie będą już ograniczeni i wykorzystają ogromne sumy gotówki do przejęcia małych firm z technologią i danymi, co oznacza, że klasa średnia zniknie. Przyszły rynek może składać się tylko z dwóch typów firm: jedne to supergiganci, jak Tesla i Amazon, które kontrolują kluczowe zasoby, a drugie to superindywidua lub mikro-studia zależne od giganta, jak SpaceX, które mogą zostać włączone do Tesli. To oznacza, że przyszła konkurencja będzie konkurencją ekologiczną; jeśli przedsiębiorcy będą tworzyć tylko małe funkcje sprzedawane za wysoką cenę, okno możliwości się zamyka - albo staną się kluczowym elementem ekosystemu giganta, albo zostaną zmiażdżeni przez AI giganta.
Co powinniśmy zrobić jako zwykli ludzie? Po pierwsze, przestańmy myśleć jak "rąbiący cegły" i budujmy myślenie o aktywach. Nie oceniaj wartości na podstawie czasu pracy, w erze AI wartość zależy od dostępnych zasobów. Naucz się korzystać z narzędzi AI, aby stać się równoważnym zespołem. Wykorzystaj tanie AI do rozwiązywania brudnych i żmudnych zadań, które duże firmy uważają za nieistotne, chwyć okazję, którą przynosi "paradoks Jevonsa" i zajmij się długim ogonem popytu, który wcześniej był pomijany z powodu wysokich kosztów. Po drugie, zwracaj uwagę na korzyści płynące z fizycznego świata. Nie skupiaj się tylko na ruchu ekranowym, spójrz na branże takie jak energia, nowe materiały, inteligentna produkcja czy opieka nad osobami starszymi. Podczas inwestowania, inwestowanie w twarde aktywa powiązane z fizycznymi przedmiotami jest bezpieczniejsze niż kupowanie wirtualnych koncepcji. Po trzecie, naucz się geograficznego arbitrażu i wyboru środowiska. Bogacze uciekają z Kalifornii z wysokimi podatkami i niską wydajnością do Teksasu i Florydy, co podpowiada nam, aby szukać rynków wzrostu, unikać miejsc, które tylko koncentrują się na wewnętrznej rywalizacji i polityce biurowej, i rozwijać się w miejscach, które są sprawiedliwe i wspierają innowacje.
Na koniec, czasy nie będą czekać na tych, którzy odmawiają ewolucji. Rok 2026 jest tuż za rogiem. Czy będziemy narzekać w starym świecie, czy wskoczymy do nowego świata, stając się osobami, które potrafią kontrolować AI, łączyć rzeczywistość i rozumieć trendy? To zasługuje na naszą refleksję.
