Nie traktuj DA jako magazynu! Celestia i Walrus (WAL) to zupełnie różne gatunki

Obecnie wszyscy na ulicach mówią o warstwie DA (dostępności danych), co sprawia, że wiele osób, w tym deweloperzy, jest zdezorientowanych, myśląc, że mając Celestię, nie potrzebują już Walrusa, co całkowicie myli „tablicę ogłoszeń” z „sejfem”. Musimy wyjaśnić jedno pojęcie: podstawowym zadaniem warstwy DA jest „weryfikacja”, aby Rollup mógł udowodnić, że transakcja miała miejsce, a dane po kilku miesiącach po prostu się gubią (Pruning), czy naprawdę oczekujesz, że przechowa ci oryginalne obrazy NFT w wysokiej rozdzielczości? To marzenie. Walrus (WAL) natomiast koncentruje się na „trwałości” (Persistence), nie po to, by weryfikujące węzły błyskawicznie znikały, ale by dane były „przybite” w sieci. Najciekawsze jest to, że dzięki kodowaniu Red Stuff koszty redundancji są ekstremalnie niskie, Walrus w pewnym sensie może nawet przejąć interesy DA — w przypadku scenariuszy, które nie wymagają błyskawicznej weryfikacji, ale mają ogromne ilości danych (na przykład logi bitew w grach na łańcuchu), wrzucenie ich do Walrusa jest bardziej opłacalne niż upychanie ich w cennych blokach DA. Dlatego nie porównuj pracowników tymczasowych z etatowymi; kiedy pewnego dnia będziesz chciał stworzyć aplikację na całym łańcuchu, która przetrwa setki pokoleń, odkryjesz, że DA to tylko przejściowy element, a Walrus to ten, który naprawdę chroni twoją spuściznę.

#walrus $WAL