Nie do pomyślenia, że wiatr CRS podatkowego dotarł również do świata kryptowalut!
Ostatnio media doniosły, że takie kraje jak Wielka Brytania, Japonia, Singapur itp. wymagają, aby giełdy synchronizowały informacje o użytkownikach z globalnym systemem CARF (Globalne Ramy Synchronizacji Podatków od Kryptowalut).
Po tym ogłoszeniu wielu ludzi się przestraszyło! Czym właściwie jest ten CARF? Jak wpłynie na nas, graczy kryptowalutowych?
W skrócie, CARF to po prostu „globalny radar podatkowy”. Na pewno słyszałeś o CRS, prawda? To system, który sprawdza, ile masz ukryte w zagranicznych bankach; natomiast CARF to jego „bliźniak”, stworzony specjalnie do badania aktywów kryptograficznych.
Kiedyś twoje U na Binance czy OKEx mogło być niewidoczne dla urzędów skarbowych; ale od teraz, gdy tylko kraj wprowadzi CARF, urzędy skarbowe będą automatycznie wymieniać dane.
Mówiąc jasno: fundusze w kryptowalutach nie będą już trudne do śledzenia, a w przyszłości być może będziesz musiał płacić podatki jak przy handlu akcjami.
Co urzędy skarbowe będą mogły zobaczyć dzięki CARF?
Nie myśl, że interesuje ich tylko ile pieniędzy zostało ci na koniec roku. CARF jest znacznie bardziej wnikliwy niż CRS; patrzy na cały proces! Ile dużych naleśników kupiłeś U, albo zamieniłeś duże naleśniki na Ethereum.
Gdzie wypłaciłeś kryptowaluty, lub z którego portfela robiłeś depozyt; jeśli tylko poruszałeś się po giełdzie, ślady mogą zostać zapisane.
Wiatr CARF jest nie do zatrzymania, 2027 rok będzie punktem zwrotnym.
Chociaż użytkownicy z kontynentu mogą na razie odetchnąć, era „cichego wzbogacania się” bez nadzoru powoli dobiega końca.
Bracia, zgodność z przepisami to nieuchronny trend, w przyszłości, gdy zarobisz pieniądze, być może naprawdę będziesz musiał pomyśleć o podziale zysku z urzędem skarbowym!