Jeśli kiedykolwiek miałeś takie uczucie - mając w ręku kilka tysięcy złotych, nie wiedząc, w co zainwestować. Patrząc na innych, którzy zarobili dziesiątki razy dzięki „kardzie świętego Graala”, a nawet nie mogąc się do niej zbliżyć. Uwielbiając Pokémony, odkrywasz, że stały się one grą dla bogatych.
To artykuł jest dla ciebie.
Szczerze mówiąc, wcześniej również myślałem, że karty to coś, co jest dla mnie bardzo odległe. Kupiłem kilka kart, ale okazało się, że: albo są fałszywe, albo są przeszacowane, albo w ogóle nie da się ich sprzedać. Dopiero później zrozumiałem, że problem nie leży w kartach same w sobie, lecz w całej strukturze rynku - jest zaprojektowany dla „kolekcjonerów”, a nie dla „zwykłych ludzi”.
Dziś chciałbym podzielić się 3 kluczowymi spostrzeżeniami na temat Cardz.Game. To nie jest projekt, który zapomnisz po przeczytaniu. To są wnioski, do których doszedłem po kilku dniach badań, porównań i refleksji. Jeśli chcesz to przeczytać uważnie, przynajmniej pomoże ci to uniknąć rocznej straty.
Zaczynamy.
1. Era “świętego graala” kart Pokémon już nie jest grą, na którą stać zwykłego człowieka.
“Rzadkość określa wartość, a wartość określa klasę.”
Większość ludzi myśli, że karty Pokémon to tylko zabawki. Ale prawda jest taka: topowe karty weszły w fazę “aktywizacji sztuki”.
Jedna karta PSA 9 “ilustratora Pikachu”:
2013 rok: 50 000 dolarów.
2022 rok: 840 000 dolarów.
2024 rok: 4 000 000 dolarów.
Dziesięć lat, 80 razy.
To nie jest “kolekcjonowanie”, to “produkt finansowy”.
Ale problemy również się pojawiają:Zbyt wysoki próg: zwykły człowiek nie może kupić nawet jednej karty.
Trudno odróżnić prawdziwe od fałszywego: na rynku pełno jest podróbek.
Niska płynność: gdy chcesz sprzedać, niekoniecznie znajdzie się ktoś, kto kupi.
Ryzyko logistyczne: międzynarodowy transport, uszkodzenia, zgubienia.
Dlatego kluczowe nie jest “czy lubisz Pokémony”, ale “struktura tego rynku decyduje o tym, czy możesz uczestniczyć”.
2. Prawdziwa siła Cardz.Game nie leży w “losowaniu kart”, lecz w “RWA + fragmentacji”.
“Web3 nie jest po to, by bogaci stawali się bogatsi, ale by zwykli ludzie mieli szansę uczestniczyć w grach, w których wcześniej nie mogli uczestniczyć.”
Wielu ludzi widząc Cardz.Game, myśli: “jeszcze jeden projekt NFT z losowaniem kart.”
Ale jeśli tylko to widzisz, przegapisz sedno sprawy.
Jego prawdziwe innowacje mają dwa aspekty:
1. Z “danych wirtualnych” do “wsparcia fizycznego”
Tradycyjne losowanie kart cyfrowych daje ci:
Jedno zdjęcie
Jedna linia kodu
Rekord “ty to masz”
Ale Cardz.Game daje ci:
Własność na blockchainie
Fizyczne karty offline
Profesjonalne przechowywanie w skarbcu
Możliwość ubiegania się o odbiór w każdej chwili
Każda rzadka karta, którą wylosujesz, ma swój odpowiadający fizyczny odpowiednik w Akihabarze w Tokio.
To oznacza:
Nie musisz się martwić o zakup fałszywych produktów.
Nie musisz obawiać się, że platforma zniknie, a karty przepadną.
Możesz zdecydować się na dalsze trzymanie lub na zabranie fizycznych kart do domu.
To prawdziwe znaczenie “Phygital” (fizyczne + cyfrowe) — nie chodzi o “przenoszenie zdjęć na blockchain”, ale o “przenoszenie aktywów na blockchain”.
2. Z “całej karty” do “fragmentów”
Topowe karty kosztują dziesiątki tysięcy, nawet miliony, zwykła osoba nie ma szans na grę.
Cardz.Game zrobiło coś bardzo mądrego:
Możesz wylosować kompletną kartę.
Możesz też wylosować “fragmenty”.
Fragmenty mogą być kumulowane, mogą być wymieniane, mogą być syntezowane w kompletną kartę.
To oznacza:
Nie musisz wydawać 4 milionów, aby mieć część “karty świętego graala”.
Możesz zainwestować niewielką kwotę w wzrost wartości topowych aktywów.
Możesz wybrać krótkoterminowe granie w fragmenty lub długoterminowe syntezowanie pełnych kart.
To rewolucja przynosząca “fragmentację własności” — przekształca “kolekcję bogatych” w “aktywa dla mas”.
3. Dlaczego Akihabara? Dlaczego Jackson.io?
“Kultura jest największą fosą.”
Wiele projektów ląduje byle gdzie, ale Cardz.Game wybiera — Akihabara.
Dlaczego?
Bo Akihabara to:
Globalne centrum kultury ACG.
Jedno z miejsc o najsilniejszej kulturze kart fizycznych.
Miejsce pielgrzymek dla graczy TCG i kolekcjonerów.
Lądowanie tutaj oznacza:
To nie jest gra “na blockchainie”, która pojawiła się znikąd.
Ma korzenie w miejscu, które już “wierzy w wartość kart”.
Przenosi kulturę, zaufanie i rynek realnego świata na blockchain.
To jest rodzaj “kulturowego zakotwiczenia” — projekty bez kultury to tylko kod; projekty z kulturą to ekosystem.
A technicznie, wybrano Jackson.io.
Cechą architektury Jacksona jest:
Wielu interesariuszy w architekturze.
Generowanie wyników, weryfikacja i wykonanie są oddzielone.
Część przetwarzana w kliencie przy użyciu haszowania, część przetwarzana na wielu serwerach.
Nie ma żadnego pojedynczego komponentu, który mógłby całkowicie kontrolować wynik.
To przynosi kilka korzyści:
Doświadczenie otwierania paczek jest “szybkie” i “stabilne”.
Losowość jest weryfikowalna, a nie czarną skrzynką.
System jest łatwiejszy do rozbudowy i trudniej go zablokować.
Gracze mogą odczuwać “sprawiedliwość” i “przejrzystość”.
W scenariuszu takim jak losowanie kart, które zależy od “zaufania”, “przejrzystość + weryfikowalność + płynne doświadczenie” jest ważniejsze niż cokolwiek innego.
4. Co to oznacza dla zwykłych ludzi?
“Szansa zawsze kryje się w ‘zmianie strukturalnej’.”
Karty Pokémon przeszły z:
zabawki → kolekcja → inwestycje → aktywa na poziomie sztuki.
A Cardz.Game to robi, przesuwając to krok dalej:
Z “zamkniętego rynku offline” → “otwartego rynku na blockchainie”
Z “nielicznych, którzy mogą grać” → “większość może uczestniczyć”
Z “braku przejrzystości” → “możliwość śledzenia na blockchainie”
Dla zwykłych ludzi to oznacza:
Masz szansę zainwestować niewielkie kwoty w wzrost wartości topowych kart.
Masz szansę grać w otwartym rynku, grać w losowanie kart, grać w fragmenty, grać w syntezę.
Masz szansę połączyć “zainteresowanie” z “aktywami”, a nie tylko wydawać pieniądze na przyjemności.
Oczywiście, to nie jest porada inwestycyjna “na pewno zyskasz”. Rynek zawsze niesie ryzyko, a projekty potrzebują czasu na weryfikację.
Ale przynajmniej otworzyło to drzwi — drzwi, które umożliwiają zwykłym ludziom wejście w “era aktywów kartowych”.
Na koniec, zostawiam ci pytanie:
Jeśli pewnego dnia będziesz mógł za kilka dolarów mieć część karty Pokémon, która kiedyś była warta kilka milionów, co wybierzesz?
Grać tylko w fragmenty, zarobić trochę pieniędzy i uciekać?
Długoterminowo gromadzić, syntezować pełne karty?
Czy może wcale nie uczestniczyć, ponieważ nie wierzysz, że “karty mogą być aktywami”?
Nie spiesz się z odpowiedzią, daj temu chwilę w twoim umyśle. Czasami dobre pytania są bardziej wartościowe niż dobre odpowiedzi.