Na linii „NPEX” jakie szczegóły finansowe należy uzupełnić, nie poruszając koncepcji prywatności, nie omawiając architektury warstwy wykonawczej, nie rozważając ekonomii tokenów i nie powtarzając wcześniej poruszanych kwestii. Ponieważ NPEX, jeśli ma prowadzić do tokenizacji papierów wartościowych, zasadniczo stawia na integralność procesu na poziomie giełdy, a nie na stwierdzeniu „wsparcie RWA”.
Po pierwsze, jest to dostęp do aktywów i zarządzanie właścicielami. Aktywa papierów wartościowych nie mogą być przenoszone jak zwykłe tokeny, co koniecznie wiąże się z białą listą, klasyfikacją inwestorów, ograniczeniami transferu oraz w niektórych przypadkach mechanizmami przymusowego zamrażania lub odzyskiwania. Jeśli NPEX ma rzeczywiście wystartować, musi przekształcić te zasady w moduły konfigurowalne, audytowalne i wielokrotnego użytku, a nie pozwalać każdemu emitentowi na pisanie własnego kontraktu i modlitwę, że nic się nie stanie. Dla mnie, dojrzałość tego obszaru bezpośrednio decyduje o tym, czy może przyjąć instytucjonalnych emitentów, a nie tylko pozostać na etapie „współpracy koncepcyjnej”.
Po drugie, jest to sam proces transakcji. Transakcje papierów wartościowych nie kończą się na „wysłaniu swapu”, przynajmniej muszą być w stanie wyrazić zlecenia limitowe, dopasowanie, częściowe wykonania, anulowanie oraz opóźnienia w rozliczeniach. Co ważniejsze, podczas transakcji mogą wystąpić liczne zdarzenia zgodności: jakieś konto wyzwala limit pozycji, jakaś transakcja wyzwala ograniczenia geograficzne, a jakiś transfer wymaga dodatkowego ujawnienia lub zatwierdzenia. Jeśli NPEX ma działać stabilnie, te zdarzenia muszą być jasno rejestrowane i muszą być w stanie być audytowane przez osoby zewnętrzne, w przeciwnym razie nie możesz wytłumaczyć regulatorowi, „dlaczego system zezwolił lub odmówił tej transakcji”.
Po trzecie, jest to zarządzanie po emisji. Największe kłopoty z papierami wartościowymi nigdy nie polegają na samej emisji, ale na późniejszych działaniach przedsiębiorstwa i ujawnianiu informacji: dywidendy, podział akcji, wykup, głosowanie, zmiany beneficjenta oraz potwierdzenie praw własności w warunkach wielu depozytariuszy. Jeśli NPEX nie ma zestawu jasnych zasad zarządzania cyklem życia aktywów, rzeczywiste użycie utknie w martwym punkcie „po emisji nie wiemy, jak to utrzymać”. Bardzo zależy mi na tym, czy będzie w stanie zstandardyzować te działania, a nie pozostawić ich do ręcznego przetwarzania offline.
Na końcu, jest to sposób połączenia z możliwościami prywatności na łańcuchu. Nie powtarzam tutaj szczegółów technicznych, tylko mówię o wymaganiach dotyczących wyników: informacje o transakcjach i pozycjach nie powinny być domyślnie ujawniane w sieci, ale system musi być w stanie dostarczyć dowód zgodności i weryfikowalne zapisy, gdy zasady tego wymagają.

