Wczoraj Bitcoin zanotował gwałtowny spadek, co zaskoczyło wielu inwestorów. Wiele osób w tle pyta mnie: „Wenjie, dlaczego spadek był tak nagły, co się właściwie stało?”
W rzeczywistości na rynku nigdy nie ma „niespodziewanych” załamań. Za każdą wydawałoby się przypadkową sytuacją na rynku kryje się wewnętrzna logika. Większość ludzi skupia się tylko na wahaniach K-line, ale często ignoruje prawdziwą „żyłę” napędzającą rynek — przepływ kapitału.
Często mówię: rynek nie rośnie bez powodu, ani nie spada bez powodu. Każde zacięcie rynku jest w istocie wynikiem wahań płynności.
Przyczyną tej fali wahań jest rynek amerykańskich obligacji. Amerykańskie obligacje są jak ogromna „maszyna do wciągania pieniędzy”, a zbliżający się możliwy paraliż rządu USA i konto TGA Departamentu Skarbu niemal osiągnęło dno. Pieniądze na rynku już były napięte, a teraz nadeszła aukcja obligacji na kwotę 1630 miliardów dolarów — to nic innego jak bezpośrednie odciąganie krwi od serca rynku, co spowodowało znaczny napływ kapitału na rynek obligacji, a aktywa ryzykowne naturalnie stanęły w obliczu niedokrwistości.
Dlatego wczorajsza świeca spadkowa nie była przypadkowa, lecz nieunikniona. To, co widzisz, to spadek ceny kryptowaluty, a w rzeczywistości kapitał się wycofuje.
Dodatkowo, urzędnik Rezerwy Federalnej Goolsby wysłał jastrzębie sygnały, co nagle ochłodziło oczekiwania rynku dotyczące obniżki stóp procentowych w grudniu. Kapitał ryzykowny, który początkowo oczekiwał, że obniżki przyniosą świeżą gotówkę, nagle stracił kierunek, co powinno zostać wycofane, zostało wycofane, co spowodowało, że Bitcoin znalazł się w pierwszej kolejności.
Ale chciałbym przypomnieć wszystkim: to nie jest koniec świata, to tylko zmiana rytmu rynku. Płynność jest jak przypływ, im szybciej się cofa, tym częściej powraca z większą siłą. Gdy rząd wróci do działania, konto TGA zostanie uzupełnione, a operacje reverse repo będą stopniowo luzowane, te wycofane fundusze prędzej czy później wrócą na rynek.
Zajmuję się handlem od ośmiu lat i byłem świadkiem zbyt wielu podobnych cykli. Kiedy rynek wpada w panikę, ludzie często zajmują się tylko wyprzedażą i narzekaniem, ale łatwo powtarzają ten sam błąd: skupiają się tylko na cenie, a nie dostrzegają logiki stojącej za tym.
Pamiętaj: spadek to przekazanie okazji; panika to sygnał emocji. Kiedy inni panikują i sprzedają, my koncentrujemy się na rytmie; gdy inni bezmyślnie się wycofują, my widzimy kierunek.
To jest moja filozofia handlowa — nie gonić za gwałtownymi wzrostami i spadkami, a jedynie podążać za kierunkiem przepływu kapitału. Gdy sygnał o powrocie tej płynności będzie jasny, od razu podzielę się z wami, jak zaplanować strategię.
Droga do złożonego procentu, którą przeszedłem przez osiem lat. Może jedna osoba idzie szybko, ale bardziej chciałbym, aby towarzyszyć wam w dłuższej i stabilniejszej drodze.

