Ostatnio wielu ludzi pyta: dlaczego mimo ciężkiej pracy pieniądze stają się coraz mniej wartościowe? Ray Dalio właściwie rozwiązał tę zagadkę - nasz powszechny „porządek monetarny” przechodzi przez typowy kryzys.
To nie jest czarny łabędź 🦢, lecz nieuchronność końca cyklu długów.
Gdy dług publiczny osiąga poziom, którego nie można spłacić, drukarka pieniędzy staje się jedyną deską ratunku. Skutek jest pewny: drastyczne rozcieńczenie siły nabywczej waluty fiducjarnej.

Dalio wyraźnie wskazuje, że znajdujemy się w burzliwym „etapie 5”, a do rewolucyjnego etapu 6 dzieli nas tylko krok.
Warto zauważyć, że zalecenia Dalio się zmieniły.
On nie tylko podkreślał złoto, ale także zaczął klasyfikować bitcoina jako „twardą walutę” (Hard Money) i zasugerował inwestorom, aby przeznaczyli 15% swojego portfela na te aktywa niebędące długiem. Jego pesymizm wobec kredytu walut fiducjarnych jest dokładnie poparciem dla zdecentralizowanej wartości.
Historia się nie powtarza, ale rymuje.
W tym wielkim przełomie, który zdarza się raz na sto lat, gdy przypływ opada, czy twoje aktywa są bańką, która zostanie porwana, czy biletem do nowego porządku?
