Nie narzekaj na to, że w świecie kryptowalut trudno zarobić, jestem żywym przykładem na odwrócenie losu. Kiedyś miałem długi na 120000, saldo na koncie było żenująco niskie, w tamtych ciemnych dniach nawet myśl o poprawie sytuacji była prawie zdruzgotana, pozostało tylko pełno zagubienia i bezradności, a nawet myślałem, że przez całe życie nie uda mi się podnieść.
Kto by pomyślał, że w zaledwie 58 dni moje konto wzrosło z dna na ponad 860000+, a teraz codziennie łatwo wypłacam, prosto jak zamówienie na jedzenie na wynos. Wiele osób wokół mnie od razu pyta: Czy to kwestia szczęścia? Dobrej koniunktury? A może ktoś pomógł?
Mówiąc szczerze, to jest powszechny problem inwestorów detalicznych, zawsze myślą o skrótach, poleganiu na zewnętrznych siłach. Droga, którą przeszedłem, ma niewielu odważnych, którzy wytrwają do końca, strategia wygląda na "głupią", ale kryje zasady, które potrafią przetrwać rynki byka i niedźwiedzia, wszystko polega na stabilnym i przemyślanym podejściu.