Obecnie mamy do czynienia z wahania i spadkiem, a nie z odbiciem od dołka i wzrostem. Na chwilę obecną wskaźniki godzinne prowadzą do niewielkiej korekty, podczas gdy wskaźniki czterogodzinne nie są zadowalające. Prawdopodobnie rynek nadal wymaga wahań na dnie lub kontynuacji spadków.

Osobiście uważam, że nie należy gonić za wzrostami, a powinno się rozważyć otwarcie pozycji krótkich. Na razie nie przewiduję trendu jednostronnego wzrostu.