Gdy zarabiam 10 000 miesięcznie, również wpadłem w ten rodzaj nihilizmu:
50000000000 leży w banku, przynosząc odsetki, rocznie 150000, co jest więcej niż to, co zarobiłem pracując od rana do wieczora przez rok
20 lat nauki, 40 lat harówki, nie dorównuje wzrostowi „martwych pieniędzy”
Czy to smutne? Bardzo smutne. Ale to właśnie podstawowa logika zaprojektowanego świata walut fiat: praca to tylko paliwo, kapitał to silnik
Jeśli polegasz tylko na sprzedawaniu czasu, jesteś skazany na to, że nie dogonisz procentu składanego
To dlatego przyszliśmy do Crypto
Tutaj nie chodzi o zarobienie tych martwych pieniędzy, ale o znalezienie możliwości „nieliniowego zysku”
Znaczenie pracy polega na tym, abyś miał prawo usiąść przy stole, a nie umierać pod stołem.