#vanar $VANRY Ostatnio ktoś dyskutuje o tym, czy obliczenia kwantowe mogą zagrażać bezpieczeństwu istniejących blockchainów. Na początku myślałem, że to trochę "za wcześnie", ale po zapoznaniu się z niektórymi pomysłami Vanara, zaczynam myśleć, że wcześniejsze rozważania nie są złym pomysłem. Prawdziwe zagrożenie nie leży w samej technologii, ale w tym, że wszyscy udają, że nie nadejdzie.
Z mojego punktu widzenia, podejście Vanara do przyszłych zagrożeń technologicznych przypomina "rezerwowanie miejsca", a nie wyciąganie wniosków od razu. Nie spieszy się, aby oznaczyć "odporność na kwanty" jako etykietę marketingową, lecz zachowuje wystarczającą elastyczność w podstawowej architekturze, aby algorytmy kryptograficzne i mechanizmy weryfikacji miały możliwość rozwoju. To jest kluczowe, ponieważ jeśli obliczenia kwantowe naprawdę wejdą w życie, wpływ nie będzie dotyczył tylko jednej łańcucha, ale całego systemu kryptograficznego.
Z perspektywy użytkownika, bardziej interesuje mnie jedna rzecz: gdy środowisko zewnętrzne się zmienia, czy ten łańcuch potrafi nadążyć, a nie czy można go zburzyć i zacząć od nowa. Wizjonerstwo Vanara nie polega na tym, co robi teraz, aby zapewnić "zdumiewającą" obronę, ale na tym, czy zdaje sobie sprawę z przyszłej niepewności i czy pozostawia odpowiednie interfejsy.
Mówiąc wprost, wolę zwracać uwagę na takie publiczne łańcuchy, które są gotowe na wcześniejsze działania w obliczu "problemów, które jeszcze się nie wydarzyły". Nawet jeśli obliczenia kwantowe są w drodze, samo to myślenie już jest formą długoterminowego podejścia.
