Pierwszy raz usłyszałem o Plasma XPL podczas zwykłej rozmowy w społeczności kryptowalutowej. Wtedy właśnie zakończyłem dzień pracy, przeglądając Twittera, zobaczyłem, że ktoś wspomniał o słowie „Plasma” — nie chodziło o osocze, ani o plik z fizyki, ale o nazwę, która miała pewien futurystyczny wydźwięk. Klikając, zobaczyłem logo w postaci płynnych niebiesko-fioletowych linii, przypominających prąd, a także pulsującą energię.

Szczerze mówiąc, na początku robiłem to tylko po to, aby wypełnić „zadanie”. Na placu Binance codziennie pojawiają się różne projekty, które zachęcają do publikacji, polubień i retweetów, a większość czasu po prostu mechanicznie kopiowałem, wklejałem, dodawałem tagi, a potem zamykałem stronę. Ale w opisie zadania Plasma było napisane: „Treść musi być ściśle związana z Plasma i nie może być powielona”. Zamurowało mnie. W tym świecie, gdzie kopiowanie i wklejanie stało się normą, ktoś podkreślał „brak powielania”.

Więc tej nocy naprawdę przeczytałem biały papier i mapę drogową Plasma. Okazało się, że nie chce być tylko kolejną monetą meme czy chwilowym hitem, ale budować ekosystem Layer2 wspierający wysoką interakcję i niskie opłaty. Nagle przypomniałem sobie te kilka godzin, gdy czekałem nerwowo na transfer w Ethereum - jeśli Plasma naprawdę może osiągnąć „natychmiastowe, tanie i skalowalne”, to może warto napisać coś więcej.

Napisałem krótką pracę o ponad pięćset słowach, zaczynając od własnych doświadczeń z transferami, mówiąc o znaczeniu Layer2, a następnie wspominając o zmianach, które może przynieść Plasma XPL. W tekście naturalnie pojawiły się tagi @plasma, $XPL oraz #plasma, ale nie były one już sztywno wstawiane, lecz naprawdę czułem, że za tymi symbolami stoi prawdziwy zespół i wizja. Po kliknięciu opublikuj miałem nawet trochę zapomniane oczekiwanie - czy ktoś inny, jak ja, naprawdę czyta treść?

Przez następne kilka dni wyrobiłem sobie nawyk codziennego odwiedzania placu. Czasami pisałem długie teksty, czasami tylko kilka refleksji. Widziałem, jak ktoś porównywał mechanizm Plasma do „podziemnego systemu transportowego w mieście”, a także widziałem, jak ktoś po prostu wydaje proste polecenia. Ale stopniowo odkryłem, że nie robię tego tylko dla punktów czy rankingów - bardziej przypominało mi to uczestnictwo w wczesnych rozdziałach jeszcze niewykształconej historii.

Dziś, za każdym razem, gdy widzę fioletowe logo Plasma XPL, zawsze przypominam sobie tamtą przypadkową noc. W tym hałaśliwym, szybko zmieniającym się świecie, może prawdziwe „uczucie uczestnictwa” nie pochodzi z dźwięku powiadomienia o zakończeniu zadania, ale z gotowości, by na chwilę zatrzymać się przy jakimś imieniu i rzetelnie napisać kilka swoich słów.

Jeśli pewnego dnia Plasma naprawdę stanie się jakąś infrastrukturą, prawdopodobnie z uśmiechem przypomnę sobie, że pewnej zwykłej nocy, z powodu przypomnienia o „braku powtórnej plagiatu”, byłem gotów napisać swój pierwszy szczery tekst.

To chyba siła społeczności - nie pochodzi z haseł, ale z każdego zwykłego człowieka, który jest gotów uwierzyć i zarejestrować chwile.

$XPL Może to tylko jeden z wielu tokenów, ale dla mnie stał się etykietą wspomnień.

#Plasma $XPL @Plasma