Jeśli miałbym podsumować KGeN w jednym zdaniu, to może być: To projekt Web3, który powinien być najpierw oceniany na podstawie raportów finansowych, a potem na podstawie narracji.
W bieżącym okresie cierpliwość wszystkich do „opowiadania historii” została już praktycznie wyczerpana. Niezależnie od tego, czy chodzi o AI, DePIN czy gry blockchainowe, jeśli odejdzie się od rzeczywistych dochodów, łatwo można stracić równowagę po ustąpieniu emocji. Dlatego zrozumienie KGeN, najważniejszą kwestią nie jest to, jak nowa jest koncepcja, ale najpierw trzeba sprawdzić, czy przynosi zyski oraz skąd pochodzą pieniądze.
Pierwszy poziom to niezwykle rzadki rzeczywisty dochód.
Do tej pory,$KGEN roczny dochód okresowy (ARR) przekroczył 8000 milionów dolarów. Klucz do tej liczby nie leży w tym, że jest „duża”, ale w tym, że jest „stabilna”. Nie jest to wynikiem jednorazowych działań, airdropów czy krótkoterminowych współpracy, ale jest wynikiem płatnych klientów, co oznacza, że protokół przeszedł podstawową, a także najtrudniejszą weryfikację biznesową: ktoś jest gotów długoterminowo płacić za jego usługi. W rynku pełnym oczekiwanego wyceny i emocjonalnych gier, stabilne ARR samo w sobie stanowi filtr, który naturalnie oddziela „biznes” od „historii”.

Druga warstwa to struktura dochodów, która nie jest jednorodna.
Płynność KGeN nie polega na zakładaniu się na konkretny krótki narracyjny okres, lecz pochodzi z wielu wzajemnie uzupełniających się kierunków:
Z jednej strony budżet na pozyskiwanie użytkowników (UA) producentów gier, którzy potrzebują prawdziwych użytkowników, prawdziwych zachowań i prawdziwego zatrzymania; z drugiej strony długoterminowe potrzeby zakupowe firm AI dotyczące danych ludzkich wysokiej jakości. Taka struktura wieloźródłowa sprawia, że jej dochody mają pewną odporność na cykle, a nie zmieniają się drastycznie w zależności od emocji rynkowych.

Trzecia warstwa to prawdziwa wartość silnika KAI.
Za KGeN kryje się sieć zweryfikowanych użytkowników licząca ponad 48900000 osób. Użytkownicy ci nie są anonimowymi adresami ani kontami do sztucznego zwiększania liczby, lecz są to prawdziwi ludzie, którzy przeszli weryfikację tożsamości, umiejętności i zachowań. KAI opiera się na tej sieci, oferując firmom technologicznym usługi szkoleniowe i oceny AI na poziomie przedsiębiorstw, w tym RLHF (wzmocnione uczenie się na podstawie informacji zwrotnej od ludzi), TTS, wielojęzyczne etykietowanie itp.
Zasadniczo, KGeN nie jest po prostu „sprzedażą danych”. Dla firm AI prawdziwie rzadkie nie jest ilość danych, ale zdolność do zaufania i skalowalnego wykorzystywania ludzkiej informacji zwrotnej. Rola KGeN polega na przekształceniu rozproszonego udziału ludzi w standardową, weryfikowalną i zrównoważoną infrastrukturę zakupową. Dlatego właśnie może on zająć jedną z najtrudniejszych do zastąpienia ról w łańcuchu wartości branży AI.

Czwarta warstwa to logika przechwytywania wartości tokenów.
KGEN nie jest umieszczony na pierwszym planie jako narzędzie napędzane emocjami, ale jego pozycja nie jest marginalna. Token znajduje się na ścieżce dochodów protokołu, bezpośrednio łącząc dwie najważniejsze strumienie pieniężne:
Po pierwsze, wydatki producentów gier na precyzyjne pozyskiwanie użytkowników poprzez protokół;
Po drugie, dochody B2B z zakupów usług szkoleniowych i oceny przez firmy AI.
Oznacza to, że zapotrzebowanie na tokeny nie wynika wyłącznie z emocjonalnych gier na rynku wtórnym, lecz ma wyraźny związek z skalą działalności protokołu. Mówiąc prosto, im więcej pieniędzy zarabia protokół, tym większa przestrzeń wartości, którą token przejmuje.
W świecie Web3 prawdziwie rzadkie nie są nowe koncepcje, lecz już zrealizowane zamknięte cykle biznesowe. Znaczenie KGeN może nie polegać na tym, jak daleko może zajść, ale na tym, że oferuje stosunkowo wyraźny wzorzec: gdy za tokenem stoją prawdziwi użytkownicy, prawdziwe potrzeby i prawdziwe dochody, narracja staje się wręcz drugorzędna.
Czas i dane w końcu dadzą odpowiedź.
#KGEN #Aİ #Web3