DAO, zdecentralizowana organizacja autonomiczna, brzmi jak całkiem modny termin. Mówiąc prosto, to grupa ludzi, która za pomocą technologii blockchain próbuje zorganizować się w nowy sposób. Bez tradycyjnego szefa i hierarchii, zasady są zapisane w publicznym kodzie, a wszyscy decydują o sprawach poprzez głosowanie. Wiele osób uważa, że to może być przyszły model organizacji, a nawet przypomina trochę „idealne państwo” w cyfrowym świecie. Ale czy to naprawdę się uda?

Czym jest DAO? Zasady zapisane w kodzie

DAO to skrót od „decentralizowanej organizacji autonomicznej”. Możesz to sobie wyobrazić jako „cyfrową spółdzielnię” opartą na internecie. Jej podstawowe zasady, takie jak sposób głosowania, dzielenia się pieniędzmi, czy dołączania, są zapisane w inteligentnych kontraktach na blockchainie. Te kontrakty, gdy tylko zostaną ustalone, będą wykonywane automatycznie i trudno je zmienić jednostronnie, co nazywa się „kodem jako prawem”.

W tej organizacji prawa decyzyjne są zazwyczaj powiązane z posiadanymi "tokenami zarządzającymi". Im więcej tokenów, tym większe prawo głosu. Wszystkie propozycje i zapisy głosowań są publicznie dostępne na łańcuchu, każdy może je zobaczyć, teoretycznie jest to dość przejrzyste. Wszyscy są motywowani do myślenia o interesie organizacji, ponieważ sukces organizacji może bezpośrednio odzwierciedlać się w wartości tokenów.

Czym zajmuje się DAO? To nie tylko finanse.

Idee DAO stworzyły wiele różnych form, które nie ograniczają się tylko do handlu kryptowalutami i inwestycji.

Najczęściej spotykaną formą jest DAO typu zarządzania protokołem. Na przykład wiele projektów DeFi (zdecentralizowane finanse), takich jak Uniswap, zakłada tworzenie DAO, które przekazuje prawa do głosowania w kwestiach takich jak ważne aktualizacje czy wykorzystanie funduszy społeczności posiadaczy tokenów. Strona projektu nie jest już "dyktatorska", władza została zdecentralizowana.

Są też inwestycyjne DAO. Grupa ludzi zbiera fundusze, aby wspólnie inwestować w wczesne projekty lub kupować NFT. Znana YGG (Yield Guild Games) w początkowych latach przypominała ten model, zbierając fundusze na zakup aktywów gier i dzieląc się zyskami. To obniża próg uczestnictwa dla indywidualnych inwestorów.

Co ciekawe, są też DAO o charakterze społecznym lub kolekcjonerskim. Na przykład, grupa fanów koszykówki stworzyła DAO, marząc o tym, by pewnego dnia wspólnie kupić drużynę NBA (choć jeszcze się to nie udało). Inne DAO gromadzą entuzjastów, aby wspólnie zarządzać i kolekcjonować drogie NFT cyfrowe dzieła sztuki. Te DAO nie dążą tylko do zysków finansowych, ale także do wspólnych zainteresowań lub kapitału społecznego.

Blask i cienie: rzeczywiste problemy idealnego państwa

DAO brzmi wspaniale, zdecentralizowane, demokratyczne, przejrzyste, zbieżne interesy. Ale w rzeczywistości napotyka wiele niezręcznych wyzwań, niektóre są dość fundamentalne.

Po pierwsze, technologia nie jest jednolita. "Kod jest prawem" czasami zamienia się w "kod jest luką". Najsłynniejsze DAO w historii - The DAO (tak, to właśnie ten nazwa) w 2016 roku straciło dużą ilość funduszy przez lukę w inteligentnym kontrakcie. To zdarzenie bezpośrednio doprowadziło do twardego forkowania Ethereum (podziału na ETH i ETC) i ujawniło brutalność całkowitego polegania na kodzie: zasady są martwe, ale luki i ataki są żywe.

Po drugie, sprzeczność między efektywnością a profesjonalizmem w "demokracji". Czy głosowanie w każdej sprawie naprawdę jest efektywne? Propozycja dotycząca skomplikowanej technologii lub decyzji finansowej powinna być poddana głosowaniu wszystkim posiadaczom tokenów, co może nie przynieść idealnych rezultatów. Wiele osób może nie do końca rozumieć, co robi, i po prostu podążać za intuicją lub dużymi inwestorami. W końcu może to łatwo przekształcić się w "politykę oligarchiczną" - kto ma więcej tokenów, ten ma głośniejszy głos, co wydaje się nieco odbiegać od pierwotnego zamysłu decentralizacji.

Ponadto, tożsamość prawna jest niejasna. Czym dokładnie jest DAO? Firmą? Spółką partnerską? A może jakimś nowym gatunkiem? W wielu krajach nie można znaleźć odpowiedniego miejsca w prawie. To rodzi wiele problemów: jak podpisywać umowy? Kto ponosi odpowiedzialność za jego działania? Gdzie zgłosić problem? Jak obliczać podatki? Tego rodzaju "szara strefa" w prawie ogranicza jego rozwój i współpracę zewnętrzną.

Na koniec problem ludzki wciąż istnieje. Blockchain może zapewnić otwartość zasad, ale nie może zapewnić szczerości ludzi. Czy przydział praw głosu jest sprawiedliwy? Jak dokładnie mierzyć wkład? Jak zapobiec manipulacjom propozycji przez wewnętrzne małe grupy? Te klasyczne problemy zarządzania organizacją, DAO również nie rozwiązało w pełni. Przeniesienie skomplikowanych relacji międzyludzkich i decyzji z offline na łańcuch wciąż wydaje się zbyt idealistyczne.

#DAO $BNB

BNB
BNB
850.61
+1.60%