Dlaczego Walrus nie "wierzy na słowo" jeśli chodzi o dane.
W typowej konfiguracji chmurowej przesyłasz plik i po prostu masz nadzieję, że serwer faktycznie go chroni. W zasadzie ufasz obietnicy firmy. @Walrus 🦭/acc zastępuje to "przysięgą na mały palec" systemem, w którym każdy węzeł musi udowodnić, że wykonuje swoją pracę.
"Sekret z minimalnym zaufaniem":
* Niezależna Weryfikacja: Zanim węzeł magazynowy nawet zaakceptuje twoje dane, przeprowadza własną kontrolę kryptograficzną. To jak cyfrowy ochroniarz – weryfikuje, że dane są dokładnie tym, za co się podają, zanim wpuszczą je przez drzwi.
* "Podpisany Paragon": Gdy węzeł jest zadowolony, wydaje podpisane potwierdzenie. To nie jest tylko notatka "dziękuję"; to matematyczny dowód. Kiedy zbierzesz ich wystarczająco dużo z całej sieci, masz gwarancję dostępności.
* Brak Jednej Władzy: Ponieważ każdy węzeł weryfikuje i podpisuje niezależnie, nie musisz ufać centralnemu CEO ani jednej farmie serwerowej. "Prawda" jest rozproszona po całej sieci.
Podsumowanie:
Walrus jest zbudowany na idei "Weryfikuj, Nie Ufaj". Tworzy system, w którym dostępność danych nie jest obietnicą – to matematyczna pewność wsparta siecią niezależnych świadków.

