🧭 Największym ryzykiem w kryptowalutach obecnie nie jest zmienność, lecz nakładanie się narracji.
Tokeny AI często wyglądają na zdywersyfikowane na powierzchni, ale pod maską są napędzane tymi samymi założeniami: przyszłym popytem, obiecaną użytecznością i krzywymi adopcji, które nie zostały jeszcze poddane testom wytrzymałości. Kiedy oczekiwania się zmieniają, ta podobieństwo zamienia się w ryzyko korelacji.
Już widzieliśmy, jak szybko sektory z impetem mogą się rozpaść. Aktywa takie jak $FET nie spadły w izolacji, płynność opuściła temat. Spready się rozszerzyły, wolumen wyschnął, a to, co wyglądało jak wiele zakładów, ujawniło się jako jedna zatłoczona transakcja.
Warstwy wykonawcze działają inaczej. Nie są wyceniane na podstawie wiary w przyszły przełom, ale na podstawie obecnego zachowania. Kiedy kapitał ucieka z AI, wciąż musi się przemieszczać, zrównoważyć lub zminimalizować ryzyko. To tam infrastruktura taka jak STONfi przechwytuje wartość, nie przewidując narracji, ale ułatwiając przejścia między nimi.
To rozróżnienie ma znaczenie na niepewnych rynkach. Protokoły związane z opowieściami rosną i spadają w zależności od nastrojów. Protokoły związane z przepływem pozostają istotne niezależnie od kierunku.
Prawdziwa dywersyfikacja to nie posiadanie większej ilości narracji.
To posiadanie ekspozycji na samą aktywność.


