Trump znów wysłał ostrzeżenie, ofiarowując Koreę Południową jako poświęcenie, podnosząc cła na dwa kluczowe przemysły: motoryzacyjny i farmaceutyczny do 25%.
Moment został wybrany bardzo precyzyjnie, amerykański rynek akcji właśnie zakończył dzień, a azjatyckie rynki jeszcze się nie otworzyły, typowy przykład precyzyjnego ataku. Rząd Korei Południowej wygląda jakby był w szoku, nawet formalnego powiadomienia nie otrzymali. Ta zagrywka Trumpa jest jasna – przez wywołanie chaosu stara się stworzyć przewagę w negocjacjach.
Rynek również zareagował na reakcję Trumpa, złoto i srebro znów rosną, pojawiły się nastroje awaryjne. Futures na amerykański rynek akcji lekko spadły, ale dolar jest zaskakująco spokojny, duże fundusze czekają na konkretne dowody
Jednak dzisiaj giełdy w Korei Południowej i Japonii otworzyły się na plusie, co pokazuje, że zasadniczo nie jest to długoterminowy trend, a jedynie powiększenie niepokoju. Rynek najbardziej boi się nie jakiejś konkretnej złej wiadomości,
ale tego uczucia tłumionej niepewności co do tego, kiedy wybuchnie następna bomba. $BTC


