Ten scenariusz nie wynika z emocjonalnego optymizmu, lecz z racjonalnej analizy cykli rynkowych i psychologii inwestora. Porównanie 2020 roku z możliwym rokiem 2026 nie ma na celu stworzenia „zbiegów okoliczności”, lecz zidentyfikowanie struktury, która się powtarza: długie okresy konsolidacji, kluczowe wybicie, korekta potwierdzająca i przygotowanie do następnego etapu.
Zielona strefa nigdy nie reprezentowała końca ruchu. Raczej, historycznie była próbą cierpliwości. W 2020 roku wiele osób straciło zaufanie w tej fazie i wyszło przed czasem, pozostając poza ruchem, który zdefiniował rynek na nowo. Obecny kontekst pokazuje podobne sygnały: mniejsza zmienność, ochłodzenie nastrojów i stała presja psychologiczna.
Dla doświadczonego inwestora ważne nie jest codzienne wahanie, lecz to, czy struktura i logika tła pozostają nienaruszone. Gdy trend makro się utrzymuje, konsolidacja nie jest zagrożeniem, lecz redystrybucją.
Rynek nie nagradza impulsywności. Nagradza tych, którzy rozumieją cykle, szanują czas i ufają strukturze. Historia nie powtarza się dokładnie, ale często się rymuje. W takich momentach czytanie rytmu jest cenniejsze niż próba przewidzenia następnego ruchu.
$BTC
