„Kto posiada złoto, ten ustala zasady.”
To nie tylko wypowiedź Trumpa — to stara zasada geopolityczna, która cicho wraca do mocy.
Spójrz na liczby, a obraz staje się niewygodny 👇
🇩🇪 Niemcy → ~40% swojego złota przechowywanego w amerykańskiej pieczy
🇮🇹 Włochy → ~50% przechowywanego za granicą, głównie w amerykańskich skarbcach
🇳🇱 Holandia → ~30% suwerennego złota przechowywanego za granicą
To wykracza daleko poza logistykę przechowywania.
Chodzi o zaufanie, zależność i władzę.
W globalnych finansach istnieje niepisana zasada:
„Jeśli złoto nie jest w twoim skarbcu, nie jest całkowicie twoje.”
Kontrola nad fizycznym przechowywaniem złota to dźwignia — tak samo potężna jak system dolarowy czy zasięg militarny. Trump to rozumie. Złoto to nie tylko zabezpieczenie; to polityczna grawitacja.
Kto posiada klucze do skarbców, wpływa na:
• Wiarygodność monetarną
• Suwerenną niezależność
• Podejmowanie decyzji w czasach kryzysu
Wnioski:
Świat jest zmuszany do redefiniowania, co naprawdę oznacza „bezpieczeństwo”.
Czy Europa przyspieszy repatriację złota, aby odzyskać suwerenność monetarną?
A może stare zasady pozostaną — zapisane przez tych, którzy kontrolują skarbce?
Jakie jest twoje zdanie?
Czy posiadanie złota za granicą to ryzyko bezpieczeństwa, czy ekonomiczna konieczność?
