Kiedy rynek jest przeciwko tobie, ale trzymasz się, bo możliwości są tylko dwie: albo zamknąć na stracie, albo trzymać się w nadziei, że wystarczy marży, do likwidacji twojej pozycji.
W takich momentach pomaga filozofia Viktora Frankla: "Wszechświecie! Mam wszystko! Dziękuję! Zgadzam się!"
Analogia: Stoisz pod deszczem bez parasola. Możesz krzyczeć do nieba: "To niesprawiedliwe! Nie chcę moknąć!". Ale i tak zmokniesz, a jeszcze stracisz głos. "Zgadzam się" — to uznać: "Tak, jestem mokry". I w tej samej chwili zaczynasz szukać najbliższego podjazdu, zamiast kłócić się z chmurami.
To strategia radykalnego realizmu. Nie czyni zła dobrem, ale czyni cię silniejszym od tego zła, bo ono już nie ma władzy nad twoim spokojem. To naprawdę działa w każdej trudnej sytuacji życiowej. Wszystkim dobra, pokoju i zdrowia!