Prawdziwa historia ze złotem nie polega na tym, że wczoraj spadło o 9%. To jest hałas. Rzeczywista historia jest znacznie bardziej niewygodna i znacznie ważniejsza.

Złoto spadło o 99,987%.

XAU
XAUUSDT
4,880.63
-0.44%

To brzmi absurdalnie na początku, dopóki nie przedstawisz tego poprawnie.

Gdyby ludzkość przestała wydobywać złoto w roku 500 n.e., a podaż złota byłaby naprawdę stała, cena jednej uncji złota dzisiaj nie wynosiłaby kilku tysięcy dolarów.

Byłoby to ponad 40 000 000 dolarów za uncję. Nie dlatego, że popyt byłby drastycznie inny, ale dlatego, że podaż byłaby zasadniczo ograniczona.

Zamiast tego, złoto jest jedynie niedoborem, a nie stałą podażą. Każdego roku wydobywa się więcej z ziemi. Powoli, przewidywalnie, nieustannie. Przez wieki to rozcieńczenie się kumuluje.

A gdy tylko oddalisz się wystarczająco, wynik jest katastrofalnym niedoborem wydajności w porównaniu do tego, co naprawdę stała podaż aktywów mogłaby osiągnąć.

Dlatego obsesja na punkcie 9% dziennego ruchu całkowicie umyka sednu sprawy. Prawdziwy spadek wartości miał miejsce przez setki lat, a nie podczas jednej sesji handlowej. Złoto nie załamało się wczoraj - traciło wartość przez tysiąclecia z powodu rozwoju podaży.

Różnica między niedoborem a stałą podażą nie jest subtelna. To nie jest 10%. To nie jest 2x. To nawet nie jest 100x.

To jest 1,000x.

To pojedyncze rozróżnienie wyjaśnia, dlaczego złoto, mimo tysięcy lat jako pieniądz, nie zdołało zachować siły nabywczej w sposób, w jaki ludzie zakładają, że to zrobiło.

I wyjaśnia, dlaczego aktywa z naprawdę stałymi dynamikami podaży zachowują się inaczej na długich horyzontach czasowych.

To nie jest argument przeciwko złotu. To argument o fizyce pieniądza.

Niedobór spowalnia rozcieńczenie. Stała podaż eliminuje to.

Gdy wyraźnie dostrzegasz tę różnicę, nie możesz jej już nie dostrzegać.

#GOLD #XAU #USGovShutdown $XAU