Umowy powyżej trzech razy, niezależnie od tego, czy chodzi o wieloryby, czy drobnych inwestorów, jeśli tylko będą kontynuować grę, dojdzie do likwidacji, a my zajmiemy się wszelkimi formami oporu. Bracia, albo leżymy w gotówce, albo zakładamy stawkę na umowę o wartości jednokrotnej.

31 stycznia, Bitcoin przeżył przerażający spadek, maksymalny dzienny spadek przekroczył 8%, cena na chwilę spadła poniżej 75,600 dolarów, osiągając najniższy poziom od prawie 10 miesięcy, co pociągnęło za sobą zbiorczy spadek głównych kryptowalut, a sieć została zalana falą brutalnych likwidacji.

W tym spadku gracze o wysokiej dźwigni stali się głównymi ofiarami, likwidacje przy pięciokrotnej dźwigni i wyższej stanowiły ponad 70%, a całkowita kwota likwidacji w ciągu 24 godzin wyniosła 2.574.000.000 dolarów, a ponad 420,000 osób straciło wszystkie swoje środki, a udział likwidacji długich pozycji sięgnął 94%, z największą pojedynczą likwidacją wartą 223.000.000 dolarów. Pod efektem amplifikacji dźwigni, wielu inwestorów straciło swoje kapitały w mgnieniu oka, niektórzy z nich zwiększyli dźwignię do 8 razy, a już przy spadku o zaledwie 2,5% zostali zmuszeni do likwidacji, a w krypto świecie ponownie rozegrał się brutalny dramat „tracenia rocznych oszczędności w ciągu jednego dnia”.

Spadek uformował złośliwy cykl „spadek - likwidacja - dalszy spadek”, niskie ceny likwidacji nieprzerwanie uderzały w rynek, co dodatkowo tłumiło sytuację rynkową, a nastroje spekulacyjne osiągnęły punkt zamarznięcia. Osoby z branży jasno stwierdziły, że Bitcoin obecnie bardziej skłania się ku ryzykownym aktywom technologicznym, a handel z wysoką dźwignią nie różni się od tańca na ostrzu noża, w obliczu zarówno zakłóceń polityki makroekonomicznej, jak i nastrojów rynkowych, w krypto świecie wahania cen pozostają normą, a szacunek dla ryzyka i unikanie wysokiej dźwigni to droga do przetrwania.