To zdumiewające, jak szybko zmienia się sentyment rynkowy, a wraz z nim, całe to medialne odpady.
Gdzie są te wszystkie historie o rosnącym popycie na metale szlachetne, niedoborach dostaw, różnicach z Chinami, wyczerpujących się rezerwach, inflacji, długu, dewaluacji dolara, ogromnym nadmiarze wolnej gotówki, poszukiwaniu bezpiecznej przystani w obliczu rosnących ryzyk geopolitycznych i globalnej niestabilności, oraz dziesiątkach innych powodów używanych do uzasadnienia rekordowego wzrostu na rynku metali szlachetnych?
Czy to wszystko jakoś zostało zapomniane w jeden dzień? Gdzie są te wszystkie prognozy, że srebro osiągnie 150-200 do lata? Hej, gdzie się wszyscy podzialiście?
Wszystko, co przez ostatnich sześć miesięcy podniecało opinię publiczną, a w szczególności w perwersyjnej i szalonej formie w ciągu ostatnich 1,5-2 miesięcy, okazało się niewypałem.
To pokazuje to, co od dawna było znane – podstawowy powód pumpy to szalony spekulacyjny popyt na tle rotacji kapitału z bańki AI, masowego obniżania wartości i dostępu detalicznego do klastrów handlu metalami szlachetnymi. To jak wpuszczenie kozy do ogrodu warzywnego. Z pewnością zniszczą rynek, i dokładnie to się stało z początkowo niezwykle konserwatywnym segmentem rynku.
Krótka rekapitulacja tego, co się wydarzyło:
• Złoto: +29,7% w szczycie od początku roku i +31% od niskiego poziomu 31 grudnia, załamało się o 16,4% od szczytu tego tygodnia do niskiego poziomu 30 stycznia. Skala załamania (poziom likwidacji) wynosi 71,5% skumulowanego pumpa w porównaniu do zamknięcia na koniec roku (zgodnie z określoną sekwencją). 100% likwidacji oznacza spadek z szczytów z powrotem do poziomu zamknięcia z 2025 roku.
• Srebro: +69,9% i +73,5% odpowiednio, załamanie 38,8%, likwidacja 94,4%, tzn. prawie z powrotem do zamknięcia z 2025 roku.
• Platyna: +42,5% i +52,2%, załamanie 31,7% (szczyt 26 stycznia), likwidacja 106,3%, tzn. powrót do poziomu zamknięcia z 2025 roku, a potem niżej.
• Pallad: +35% i +44,3%, załamanie 25,4%, likwidacja 98,1%, tzn. prawie cały skumulowany pump z 2026 roku został zlikwidowany.
Nie ma tu nic zaskakującego. Dziwne jest nie załamanie, ale pumpa przez miesiąc, która była absolutnie bezpodstawna, osiągając to, co wcześniej zajmowało prawie dekadę. Załamanie jest konsekwencją szalonego pumpa, opartego na:
· Bezmyślna głupota (histeryczny, konwulsyjny pump bez powodu lub zdrowych makro czynników, zaniedbanie ryzyk, eskalacja handlu na marginesie),
· Halucynacje (niewłaściwa ocena rzeczywistości),
· Szalejąca gotówka, w dużej mierze redystrybuowana z bańki na rynku akcji, plus nowe pieniądze przyciągnięte przez eskalującą obecność w mediach, gdzie wzrost zainteresowania metalami szlachetnymi wywołał nowe wzrosty i tak dalej w reakcji łańcuchowej.
Biorąc pod uwagę ekstremalny i całkowicie niewystarczający poziom warunków wykupienia i zaangażowania bezmyślnego kapitału spekulacyjnego (jedynymi momentami silniejszymi od obecnego były kilka dni w styczniu 1980 roku), wynik był przesądzony.
Taka idiotyzm na rynku metali szlachetnych zawsze kończy się w ten sam sposób – twardym zrzutem i zmianą trendu na kilka miesięcy lub nawet lat.
Z technicznego punktu widzenia, po druzgocącym załamaniu, zwykle zawsze następuje próba powrotu przynajmniej do połowy wielkości spadku i kilku tygodni konsolidacji.
🔘 Tak było na początku 1980 roku, kiedy wahało się przez około 6-7 tygodni przed rozpoczęciem nowej fazy spadku od marca.
🔘 Tak było w 2011 roku, kiedy srebro załamało się o jedną trzecią w 4 dni (do 6 maja 2011), a następnie wahało się w granicach 20% do lipca. Od lipca podjęto próbę powrotu do szczytów z kwietnia z 33% wzrostem, a dopiero od września 2011 roku rozpoczął się 10-letni rynek niedźwiedzia.
To wydarzyło się według podobnego wzoru prawie zawsze w warunkach silnego pumpa.
Zwykle, po tak silnym emocjonalnym zaangażowaniu, następuje powrót do obszaru silnej konsolidacji (ostatni tydzień był rekordowy pod względem wolumenu handlu srebrem na wszystkich rynkach globalnych).
Oznacza to, że logicznie można spodziewać się fazy konsolidacji w szerokim zakresie z wysoką zmiennością przez następne kilka miesięcy, z próbami osiągnięcia 5300-5400 dla złota i 100-105 dla srebra, aby wznowić spadek wiosną w kierunku fundamentalnie uzasadnionych poziomów (bliżej 3500-3700 dla złota i 40-45 dla srebra).