Dziś wszyscy w moim kręgu znajomych przesyłają nowe doniesienia w sprawie Epsteina, większość traktuje to jak sensację, ale ja widzę w tym dreszcz niepokoju. Ten ogień w końcu dotarł do rdzenia kryptowalut, a nazwiska, które się pojawiły, mogą sprawić, że rynek zadrży.
Nie myśl, że to tylko stare sprawy, albo że nie ma to związku z twoim portfelem. Jeśli masz dużo $USDT lub jesteś wiernym posiadaczem $BTC, sugeruję, abyś przeczytał poniższe treści dwa razy.

Na początku na czoło wysunięto Brock Pierce'a. To nazwisko może być nieznane nowym inwestorom, ale nie tylko był on byłym przewodniczącym Fundacji Bitcoin, lecz także współzałożycielem Tether. Czym jest Tether? To bank centralny całego rynku kryptowalut. Choć Pierce już dawno ogłosił, że opuścił zarząd Tether, w obliczu tak dużych burz prawnych i medialnych, „zrzucenie odpowiedzialności” nigdy nie działa. Gdy organy regulacyjne rozpoczną nową rundę przeglądów zgodności Tether, a nawet zablokują powiązane aktywa, płynność na rynku natychmiast wyschnie. Obecny rynek jest tak kruchy jak papier, a wszelkie FUD dotyczące $USDT (strach, niepewność i wątpliwości) mogą stać się tą słomką, która złamie wielbłąda.
Co bardziej ironiczne, to linia z Massachusetts Institute of Technology (MIT). ówczesny dyrektor laboratorium medialnego Joi Ito wziął pieniądze od Epsteina, które następnie trafiły do inicjatywy cyfrowych walut (DCI). Wiesz, kogo DCI finansowało? Gavina Andresena. To był wyznaczony po wycofaniu się Satoshi Nakamoto główny konserwator Bitcoina. To jest magiczna strona rzeczywistości: nasz dumny, rzekomo "odporny na cenzurę", "zdecentralizowany" $BTC, miał wczesnych konserwatorów kodu, których wynagrodzenie pochodziło pośrednio od najbrudniejszych pośredników Wall Street. Firma Blockstream, gigant infrastruktury Bitcoin, również była powiązana z Epsteinem już w 2014 roku podczas pierwszej rundy finansowania.
Co to oznacza?
Wyjaśnia to, co nazywa się "rewolucją zdecentralizowaną"; na początku była to tak naprawdę kolejna gra kapitałowa elit. Tacy ludzie jak Epstein dawno dostrzegli istotę kryptowalut — to nie jest walka biednych o przetrwanie, lecz idealne narzędzie dla bogatych do przenoszenia aktywów i prania pieniędzy. Już w 2017 roku, zanim $BTC jeszcze wystartował, kupował książki, badał temat i konsultował się ze Steve'em Bannonem; ten instynkt jest znacznie bardziej wyrafinowany niż w przypadku 99% osób obecnych tutaj.
Ale to nie oznacza, że kryptowaluty są skończone.
Wręcz przeciwnie, to ponownie dowodzi znaczenia "kod jest prawem". Epstein już nie żyje, ale sieć Bitcoin wciąż działa, co 10 minut powstaje nowy blok, niezależnie od moralnych skaz kogokolwiek. To jest jedyna logika, która pozwala nam przetrwać w tym kręgu.
W obecnej sytuacji rynkowej gracze na rynku na pewno wykorzystają tę wiadomość do zrzucenia ceny i zebrania aktywów. Jeśli zobaczysz, że cena spada drastycznie z powodu tej wiadomości, nie panikuj. W tym momencie nie chodzi o to, kto ma lepsze informacje, lecz o to, kto ma czystsze przekonania. Tego rodzaju skandal wyczyści rynek z tych, którzy weszli na niego z powodu "efektu celebryty", pozostawiając prawdziwych zwolenników.
Ale muszę przypomnieć, że decentralizacja nie oznacza, że możesz zignorować ryzyko. Po tej burzy, bat regulacji tylko się zaostrzy. Szczególnie w odniesieniu do monet prywatnych i kanałów wprowadzania i wyprowadzania pieniędzy w walutach fiducjarnych. Sprawdź swoją strukturę portfela, nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka centralizowanej giełdy.
Jeśli jutro wyjdzie na jaw, że jakiś obecny CEO giełdy również znajduje się na liście, czy twoje U da się wypłacić?