Krach Bitcoina nie jest przypadkowy. To problem płynności.
BTC spada przez cztery kolejne miesiące — czego nie widzieliśmy od 2018 roku. Prawdziwy powód? Około 300 miliardów dolarów płynności zostało wycofanych z rynku. Duża część tych pieniędzy trafiła do Ogólnego Rachunku Skarbu USA (TGA), gdy rząd przygotowuje się na możliwe wstrzymanie działalności.
Gdy TGA jest napełniony, płynność wysycha — a Bitcoin spada. Gdy jest opróżniony, BTC zazwyczaj się odbudowuje. W tej chwili płynność jest szybko wyciągana.
Dodaj do tego pierwszą porażkę banku w USA w 2026 roku, rosnącą globalną niepewność i inwestorów uciekających od ryzyka. Krypto zawsze odczuwa tę presję jako pierwsze.
Rośnie również atak na zyski ze stablecoinów, wspierany przez tradycyjne banki próbujące chronić swoją monopol na zyski.
To nie jest problem z Bitcoinem. To wojna o płynność.
Kiedy płynność wraca, Bitcoin zazwyczaj podąża za tym.
