Były prezydent Trump lubi teraz kryptowaluty – i to bardzo, co jest zaskoczeniem dla każdego, kto śledzi polityczne losy branży.

Dlaczego to ma znaczenie: Branża kryptowalut, która może nie zatrudnia tak wielu ludzi, ale z pewnością ma dużo pieniędzy, nigdy nie była bardziej zorganizowana politycznie, gdy Stany Zjednoczone zbliżały się do wyborów prezydenckich.

  • Kontrastuje to z administracją prezydenta Bidena, która dotychczas była postrzegana przede wszystkim jako wroga wobec kryptowalut.

  • Jednak na poziomie Kongresu nastąpiło nagłe odwilżenie mroźnych opinii na temat kryptowalut. Wydaje się, że przywódcy po obu stronach ołtarza podążają śladem Trumpa w pozyskiwaniu klientów z branży.

Najnowsze: „Nasz kraj musi być liderem w tej dziedzinie. Nie ma drugiego miejsca” – napisał Trump w tym tygodniu na Truth Social.

  • Były prezydent zaprosił posiadaczy serii NFT do swojego domu na Florydzie, w Mar-a-Lago, gdzie zobowiązał się do położenia kresu wrogim regulacjom wobec branży, jeśli zostanie ponownie wybrany.

  • Następnie na krajowej konwencji Partii Libertariańskiej obiecał uwolnić Rossa Ulbrichta, skazanego za stworzenie rynku w ciemnej sieci, Silk Road.

  • Obiecał również, że uwolni Juliana Assange'a, oblężonego twórcę strony internetowej Wikileaks.

W liczbach: W dokumentach złożonych w zeszłym roku Trump ujawnił, że posiadał ether o wartości miliona dolarów oraz że kolejne kilka milionów dolarów pochodziło z przychodów z kryptowalut.

  • Arkham Intelligence, firma zajmująca się łączeniem adresów cyfrowych z prawdziwymi osobami, poinformowała, że ​​w portfelu, który według jej szacunków należy do Trumpa, znajdują się aktywa o wartości ponad 10 milionów dolarów.

  • Najcenniejszym aktywem w tym portfelu są w rzeczywistości tokeny Trump (MAGA), których wartość w tym roku wzrosła prawie 50-krotnie (nie należy mylić z memcoinem Solany, TREMP).

Flashback: W lipcu 2019 r. ówczesny prezydent Trump napisał na Twitterze, że nie jest fanem Bitcoina. Powiedział, że dolar jest jedyną prawdziwą walutą w USA.

  • Poszło jeszcze dalej. Pod koniec jego prezydentury Financial Crimes Enforcement Network (FinCEN) zaproponowała regulację, która wymagałaby od firm finansowych zbierania tożsamości każdego portfela kryptowalutowego, do którego użytkownik wysłał środki (w języku rządowym: portfela bez hosta).

Wówczas ówczesny Sekretarz Skarbu Steven Mnuchin powiedział: „Jak powiedział Prezydent, Bitcoin jest wysoce zmienny i oparty na cienkim powietrzu. Martwi nas jego spekulacyjna natura”.

  • Inicjatywa ostatecznie nie odniosła żadnego skutku.

Oddal się: Kongres okazał się bardziej skłonny rozważyć głosowanie nad kompleksowym ustawodawstwem dotyczącym kryptowalut.

  • Izba Reprezentantów przesłała Senatowi jeden akt prawny w tej sprawie, a dwupartyjny duet senatorów przygotował własny pakiet.

  • Z politycznego punktu widzenia dostawcy zasobów cyfrowych znaleźli się w trudnej sytuacji.

Co obserwujemy: Czy społeczność kryptowalutowa przekaże znaczną część swoich monet na kampanię Trumpa, teraz, gdy faktycznie przyjmuje on takie wpłaty.

  • A ile innych kampanii również otworzy się na darowizny w kryptowalutach? $BTC $USDC $DODO #TrumpInPump #TrumpCryptoSupport #trumpdoge