Trudność kopania w sieci Bitcoin spadła w ciągu ostatnich 24 godzin o ok. 11,16% – to najsilniejszy taki ruch od czasu chińskiego crackdownu na mining w 2021 r. Efekt: wydobywanie BTC chwilowo stało się wyraźnie łatwiejsze, choć rentowność górników nadal wygląda słabo.
Według CoinWarz trudność wynosi obecnie 125,86 T (od bloku 935 429), a średni czas bloku to ok. 9,47 min. Kolejna korekta trudności (prognozowana na 20 lutego) ma przynieść wzrost o ok. 5,63% do 132,96 T.
Skąd tak mocny spadek? Jednym z możliwych katalizatorów była zimowa burza w USA, która uderzyła w infrastrukturę energetyczną i doprowadziła do czasowych ograniczeń zużycia prądu przez część kopalni. W pewnym momencie Foundry USA – największy pool BTC – miał krótkotrwale stracić ok. 60% mocy, spadając z blisko 400 EH/s do ok. 198 EH/s.
Tło pozostaje trudne: hashprice 2 lutego spadł do historycznego dołka 33,31 USD/PH/s/dzień, a według Checkonchain średni koszt wydobycia 1 BTC to ok. 87 000 USD, przy cenie bitcoina ok. 69 500 USD. „The Block’s 2026 Mining Outlook” wskazuje też, że udział opłat transakcyjnych w przychodach górników skurczył się z ok. 7% do ok. 1%.
