Na kilka tygodni przed terminem odwołano dwie głośne imprezy branżowe w Paryżu: NFT Paris i RWA Paris 2026. Organizatorzy mówią o “załamaniu rynku”, ale w tle narasta temat, o którym nikt nie chce mówić głośno: bezpieczeństwo uczestników.
NFT Paris i RWA Paris 2026 znikają z kalendarza – organizatorzy nie domknęli budżetu mimo cięć kosztów.
Równolegle we Francji rośnie fala brutalnych przestępstw wobec osób kojarzonych z kryptowalutami, co zmienia podejście do eventów publicznych.
Dlaczego te konferencje się nie spięły (i czemu to może nie być tylko “rynek”)
Na stronach NFT Paris i RWA Paris 2026 pojawił się krótki komunikat: wydarzenia anulowane, a bilety mają zostać zwrócone w ciągu 15 dni. Oficjalna narracja jest prosta: spadek aktywności rynkowej uderzył w sponsorów, budżety marketingowe i sprzedaż wejściówek.
To logiczne – eventy krypto żyją w rytmie cykli. W hossie sponsorzy “dowiozą” wszystko: stoiska, side-eventy, kampanie, gadżety. W słabszym otoczeniu pierwsze wylatują właśnie wydatki na konferencje, bo CFO wymaga twardego ROI, nie “budowania klimatu”.
Problem w tym, że NFT jako segment dalej nie odzyskał dynamiki z 2021 roku, a końcówka 2025 r. była szczególnie słaba. Przy wysokich kosztach Paryża margines błędu jest minimalny: wystarczy, że wycofa się kilku sponsorów, a projekt przestaje się bilansować.
Jednocześnie trudno zignorować drugi kontekst: wzrost brutalnych porwań i napaści na osoby kojarzone z krypto we Francji. Nawet jeśli organizatorzy nie wskazują tego wprost, dla uczestników branży to stało się realnym “kosztem” — trudnym do wpisania w budżet, ale odczuwalnym.
To nie musi oznaczać, że Paryż “zamyka się” na krypto. W kalendarzu nadal widnieją wydarzenia typu Paris Blockchain Week, które celują w instytucje, regulacje i tokenizację RWA — obszary finansowane bardziej długoterminowo niż narracje NFT.




