Bitcoin zaliczył dziś wyraźne odbicie po nerwowej sesji spadkowej, która zepchnęła cenę nawet w okolice 73 000 dolarów. Impulsem do wzrostu była decyzja Izby Reprezentantów USA, która przyjęła ustawę o finansowaniu mającą zakończyć częściowe zamknięcie rządu federalnego.
Po ogłoszeniu informacji BTC szybko podciągnął się w górę i ponownie znalazł się w rejonie 75 000 dolarów, czyli przy jednym z ważniejszych psychologicznych poziomów. Dla rynku był to wyraźny sygnał ulgi po kilku dniach narastającej niepewności makro.
Koniec zamknięcia rządu to sygnał stabilizacji, ale nie koniec problemów
Zamknięcie rządu USA rozpoczęło się 31 stycznia, gdy Izba Reprezentantów nie zdążyła na czas przyjąć ustawy finansowej, która wcześniej przeszła przez Senat. Ostatecznie dokument został przegłosowany minimalną większością głosów 217 do 214 i trafi teraz do podpisu prezydenta Donalda Trumpa.
Dla rynków finansowych, w tym kryptowalut, to ważna informacja. Brak paraliżu administracyjnego zmniejsza presję niepewności, która w ostatnich dniach ciążyła na aktywach ryzykownych. Trzeba jednak jasno powiedzieć: to tylko jeden z elementów układanki.
Bitcoin wciąż znajduje się pod presją m.in. ze strony:
odpływów z ETF-ów BTC,
sprzedaży ze strony górników,
jastrzębiego nastawienia Fedu, wzmocnionego nominacją Kevina Warsha na nowego przewodniczącego Rezerwy Federalnej.
Skrajny strach na rynku i historyczne poziomy
Dzisiejszy poranek przyniósł też jeden z najbardziej pesymistycznych odczytów nastrojów w ostatnich miesiącach. Indeks Strachu i Chciwości wszedł w strefę skrajnego strachu, co zbiegło się z testem poziomu 73 000 dolarów, najniższego od czasu wygranej Trumpa w wyborach.
Tego typu momenty historycznie często kończyły się lokalnymi odbiciami, choć nie zawsze oznaczały natychmiastowy powrót do trendu wzrostowego.
Altcoiny odbijają razem z BTC, ale sytuacja pozostaje krucha
Wraz z Bitcoinem lekko odbiły również altcoiny, jednak ich struktura cenowa nadal wygląda słabo. Ethereum utrzymuje się w okolicach 2200 dolarów, a większość rynku wciąż pozostaje na minusie w ujęciu dziennym.
Kapitał jest ostrożny, a inwestorzy wyraźnie czekają na potwierdzenie, czy dzisiejsze odbicie to coś więcej niż tylko techniczna reakcja na news polityczny.
Traderzy obstawiają dalsze spadki
Ciekawie wygląda sytuacja na rynkach predykcyjnych. Dane z Polymarket pokazują, że aż 61% uczestników zakłada spadek Bitcoina do 70 000 dolarów jeszcze w tym miesiącu. Dla porównania, szanse na powrót BTC do 90 000 dolarów oceniane są obecnie na zaledwie 18%.
To pokazuje, jak mocno zmieniły się nastroje w bardzo krótkim czasie. Jeszcze na początku roku Bitcoin handlowany był w okolicach 97 000 dolarów, a dziś od początku roku jest już ponad 14% pod kreską.
Czy to dołek?
Część analityków widzi w obecnym zakresie potencjalną strefę odbicia. The Cryptic Wolf wskazuje przedział 70 000–74 000 dolarów jako możliwy lokalny dołek i podkreśla, że jego zdaniem rynek nie wszedł w pełnoprawną bessę.
Jednocześnie zaznacza, że brak utrzymania tych poziomów może otworzyć drogę do kolejnej fali spadków. Mimo to długoterminowo pozostaje byczo nastawiony i nadal zakłada nowe maksima w tym cyklu.
Podsumowanie
Dzisiejsze odbicie Bitcoina to efekt ulgi po decyzji politycznej, a nie zmiany fundamentów rynku. Koniec zamknięcia rządu USA stabilizuje sytuację, ale presja makro, polityka Fedu i odpływy kapitału nadal są realnym problemem.
Najbliższe dni pokażą, czy obecne poziomy okażą się solidnym wsparciem, czy tylko przystankiem przed kolejnym ruchem w dół.
