Przez lata wierzyłem, że trzymanie pieniędzy w banku oznacza, że jestem odpowiedzialny. Saldo leżało tam, nietknięte, a to samo w sobie wydawało się postępem. Ale z czasem zaczęło mnie coś niepokoić. Liczba ledwo się zmieniała. Odsetki były prawie niewidoczne. Inflacja, z drugiej strony, była bardzo realna. Wtedy dotarło do mnie - moje pieniądze nie były bezpieczne, były tylko bezczynne.
Banki nigdy tak naprawdę nie wyjaśniają tej części. Wykorzystują nasze depozyty do udzielania pożyczek, inwestowania i zarabiania, dając nam jednocześnie najniższy możliwy zwrot w zamian. Pieniądze są technicznie nasze, ale pracują dla nich ciężej niż dla nas. Kiedy to zauważyłem, zacząłem myśleć inaczej. Zamiast pytać, jak zaoszczędzić więcej, zacząłem pytać, jak sprawić, by te same pieniądze pracowały.