Piątek, 16 stycznia. Kontynuacja…
Cóż, sądząc po wszystkim, amerykański segment rynku poszedł już utartą ścieżką.
W weekendy prawdopodobnie zanurzymy się w spadki, w trakcie samych weekendów ceny nieco się odbudują, a w poniedziałek–wtorek zobaczymy kolejną korekcję z nowym spadkiem.
Będę obserwować jeszcze do zamknięcia sesji handlowej, ale już teraz widać, że nie ma co oczekiwać niczego dobrego od weekendu. Następny tydzień, jak czuję, będzie mniej więcej taki sam, jak większość tygodni w grudniu przed świętami — ospały i nerwowy.
Zbieramy cierpliwość, obserwujemy i nie podejmujemy nagłych, nieprzemyślanych działań.
Wszystkim, którzy handlują, — zimnej głowy, surowej kontroli ryzyk i tylko zyskownych transakcji 😉
I, jak zawsze, nie zapominajcie o DYOR.


