Sobota, 17 stycznia. Początek…
W ogóle na razie wszystko jest dokładnie tak, jak przewidywałem — boczny ruch z bardzo słabymi próbami odbicia.
Nie sądzę, że dzisiaj czekają nas jakieś kardynalne zmiany na rynku. Ale, jak już wcześniej pisałem, wystarczy, że pojawi się prezydent USA — i z prawdopodobieństwem 99,9% rynek pójdzie w dół.
Dlatego nadal obserwuję, czekam na swoje punkty realizacji, a przy głębszych spadkach, być może rozważę kolejny wejście.
Wszystkim, którzy handlują, — zimnej głowy, twardej kontroli ryzyk i tylko zyskownych transakcji 😉
I, jak zawsze, nie zapominajcie o DYOR.


