Dlaczego Walrus wymusza odnowienie przechowywania zamiast pozwalać danym na zaleganie
Powszechną awarią w systemach przechowywania jest cicha trwałość. Dane są zapisywane raz, zakłada się, że istnieją na zawsze, a nikt nie zauważa, gdy przestają być istotne. Stare bloby się gromadzą. Koszty są ukryte. Ryzyko dostępności rośnie cicho, aż coś się zepsuje.
Walrus usuwa to założenie, czyniąc odnowienie przechowywania explicite na poziomie protokołu. Każdy blob jest zapisany z określonym czasem wygaśnięcia. Gdy ten czas zostanie osiągnięty, sieć przestaje gwarantować dostępność. Komitety przestają przeprowadzać wyzwania dostępności dla tego bloba. Nagrody WAL związane z nim przestają natychmiast.
Mechanicznie nic nie jest niejasne. Zapis bloba zawiera rozmiar i czas trwania. Komitety są przypisywane do tego dokładnego zakresu epok. Jeśli właściciel chce, aby dane były trwałe, blob musi być odnowiony przed wygaśnięciem poprzez opłacenie dodatkowego WAL. Ten sam identyfikator bloba trwa tylko wtedy, gdy odnowienie nastąpi. W przeciwnym razie, blob opuszcza aktywny zestaw.
To egzekwuje zamiar. Dane, które wciąż mają znaczenie, są odnawiane. Dane, które nie, są usuwane z obowiązków sieci. Nie ma tła czyszczenia i nie ma domniemanej trwałości.
Realistyczny przepływ wygląda prosto. Zespół przechowuje logi przez 30 epok. Logi wygasają. Węzły przestają udowadniać dostępność. Pojemność przechowywania jest zwalniana dla nowych blobów.
Ograniczenie jest operacyjne. Długoterminowe dane wymagają bieżących płatności i śledzenia.
Walrus traktuje trwałość jako decyzję, a nie domyślną.

