Sześć lat prób i błędów, podsumowałem te sześć zasad pełnych krwi i łez
Liczby na ekranie milcząco migoczą, tej nocy sprzed ośmiu lat, kiedy z 2800U wszedłem w świat kryptowalut, nigdy nie myślałem, że końcówka będzie tak nierealna. Pamiętam zimę 2018 roku, kiedy po raz pierwszy kupiłem 0,1 bitcoina, siedząc w wynajętym mieszkaniu przed prymitywnym interfejsem transakcyjnym. Ręce mi drżały, nie z powodu zimna, ale dlatego, że te 2800U stanowiło większość moich oszczędności w tamtym czasie. Minęło osiem lat, liczby na moim koncie wzrosły tysiąc razy, ale ja pozostałem niezwykle spokojny. To zdecydowanie nie był przypadek. To była ciągła autoedukacja przez ponad 2000 dni i nocy. Dziś chciałbym podzielić się sześcioma zasadami, które pozwoliły mi przetrwać i rozwijać się na rynku kryptowalut. To nie jest porada inwestycyjna, to tylko notatki jednego z ocalałych.
Głupie metody to wielka mądrość, małe bogactwo dzięki pracowitości, a wielkie bogactwo dzięki „braku”
W branży widziałem zbyt wielu inteligentnych ludzi, którzy zniknęli, a ci, którzy przetrwali, często są tymi, którzy rozumieją „powolność”. Wciąż pamiętam tamtą noc w 2019 roku, kiedy na własne oczy widziałem, jak Bitcoin spada o 20% w mgnieniu oka, a zyski, które tak ciężko zdobyłem, zniknęły w jednej chwili. W tamtej chwili zrozumiałem, że handel kryptowalutami nie polega na tym, kto jest mądrzejszy, ale na tym, kto lepiej rozumie, czego „nie robić”. Przez sześć lat przeszedłem drogę od nowicjusza, który codziennie zarwał noce, do kogoś, kto potrafi spokojnie stawić czoła rynkowym wahaniom. W międzyczasie poniesione koszty nauki i napotkane przeszkody ostatecznie składają się na sześć prostych zasad. Dziś dzielę się tymi spostrzeżeniami bez żadnych zastrzeżeń, bez skomplikowanych wskaźników, bez tajemnych kodów, tylko z prostą prawdą, która przeszła próbę czasu na rynku.
Jak przy pomocy zasad i cierpliwości zamienić 'małe pieniądze' w 'duży kapitał'
Koordynaty Hongkongu, kawa przedłuża życie, 6 lat w świecie kryptowalut, od badacza do niezależnego analityka. Dziś nie rozmawiamy o tajemnicach wykresów, tylko o twardej logice, którą zrozumie zwykły człowiek. 1. Świat kryptowalut to nie kasyno, to 'gra prawdopodobieństwa' Widziałem zbyt wielu ludzi, którzy traktują handel kryptowalutami jak stół do gry - wygrana to ich umiejętności, przegrana to wina czarnego rynku. Prawda jest taka: świat kryptowalut leczy wszelkie niesprawiedliwości. W 2018 roku dopiero zaczynałem, na własne oczy widziałem, jak jeden gość zainwestował 60 tysięcy i urósł do 2,3 miliona, a tydzień później stracił wszystko. Nie przegrał z rynkiem, przegrał z 'chciwością': nie zamykał zysków, a gdy tracił, szalał z dołożeniem, w końcu sam się zrujnował przez dźwignię.
Jak doprowadziłem moich fanów z 1500 USD do 56 000 USD? Te trzy żelazne zasady stosowałem przez 8 lat
Widząc tytuł, możesz pomyśleć, że to przesada, ale nowi, którzy do mnie dołączyli w zeszłym roku, rzeczywiście zainwestowali 1500 USD i w ciągu 3 miesięcy osiągnęli 28 000 USD, a teraz ich konto jest stabilne na poziomie powyżej 56 000 USD. Cały czas zero likwidacji, to nie kwestia szczęścia, ale dlatego, że zmusiłem go do ścisłego przestrzegania trzech podstawowych zasad. To także kluczowa zasada, dzięki której mogłem przetrwać na tym rynku, zaczynając od 7000 juanów. Dziś dzielę się wszystkim, co pasuje dla początkujących do naśladowania. Pierwsza zasada: podział funduszy na "trójkąt", zawsze zostawiaj as w rękawie Wiele osób umiera gdzie? Od razu zaczynamy od dużych zakładów! W świecie kryptowalut w ciągu 24 godzin zmiany, pełne inwestycje to jak bieganie nago. Moja zasada jest taka: kapitał musi być podzielony na trzy części, jak stabilny trójkąt:
Jak zacząłem od 1000U i z dyscypliną przebiłem się w świecie kryptowalut
Nigdy nie pozwól, aby twoje emocje kontrolowały twój portfel Pamiętam to popołudnie, kiedy patrzyłem na moje konto, na którym zostało tylko siedem tysięcy juanów, głęboko wciągnąłem powietrze i wymieniłem wszystko na 1000U. To były najdłuższe pięć minut w moim życiu, dłonie mi się pociły. Dziś porozmawiamy o tym, jak zacząć z kilkoma tysiącami U i ugruntować swoją pozycję na tym rynku. To nie jest przewodnik po szybkim wzbogaceniu, ale prawdziwy podręcznik przetrwania, który przeszedłem. Start: strategia próbna na 200U Na początku wziąłem tylko 200U na próbę. Moja strategia była prosta: wybierać najbardziej aktywne kryptowaluty danego dnia, podwajać i wycofywać się, a jeśli straty sięgną 50U, natychmiast zamykałem pozycję.
Moje i małego zespołu wypracowane zasady zysku w „żółwim tempie”
Na początku zeszłego miesiąca do zespołu dołączył nowy członek, który miał na koncie 1000U. Ta kwota w świecie kryptowalut nie robi na wielu osobach wrażenia, uważają, że "to za mało, żeby coś z tym zrobić". Ale to właśnie ten facet, dzięki zestawowi „anty-ludzkich” strategii, zdołał przekształcić czterocyfrowe konto w sześciocyfrowe — 200000U, realnie. Nie postawił wszystkiego na jedną kartę, nie ryzykował życiem, a nawet działał wolno jak ślimak wspinający się na drzewo. Ale to właśnie ten „żółwi krok” pozwolił mu przetrwać w świecie, gdzie likwidacje stały się normą, a on stał się przykładem. Dziś porozmawiamy o tym, jak mały kapitał może dzięki dyscyplinie i procentom wyjść na prostą. 一、拆仓:100U试单,亏赢都不上头
Pełne zaryzykowanie na chwilę przyjemności, likwidacja w dwóch strumieniach łez! Jak widzę przez trzy lampy pułapki kontraktów
Zarządzanie pozycją to najwyższy bastion w świecie kryptowalut. Wczoraj w nocy, ekran telefonu nagle się zaświecił, a ja otrzymałem kilka wiadomości głosowych. Czytelnik z Fujianu miał chrapliwy głos: „Nauczycielu, moje 5000 dolarów zniknęło… postawiłem wszystko, był tylko mały korek, a to od razu zniknęło.” Poprosiłem go o przesłanie historii transakcji — rzeczywiście, znowu ta znana strategia z pełnym zaryzykowaniem, nawet podstawowe zlecenie stop-loss nie zostało ustawione. Takie historie w tym kręgu słyszałem już zbyt wiele razy. Ilu ludzi traktuje „pełne zaryzykowanie” jako skrót do nagłego wzbogacenia się, nie zdając sobie sprawy, że to tak naprawdę jest bezpośrednia droga do zera. Prawda jest brutalna: klucz do likwidacji nie tkwi w mnożniku dźwigni, ale w wadze pozycji.
Od 30 000 do 10 000 000, moja filozofia handlowa „głupiej metody”: prosta do ekstremum, to ekstremalna siła
Jestem Rączka, analityk kryptowalut, który spędził pięć lat w świecie kryptowalut. Widziałam zbyt wielu ludzi, którzy codziennie ścigają wzrosty i spadki, badają dziesiątki wskaźników, nie śpią, aby obserwować rynek, a ich konta stają się coraz chudsze. A ja, z 30 000 do 10 000 000, zrobiłam tylko jedną rzecz: uprościłam skomplikowane sprawy i powtarzałam proste rzeczy do granic możliwości. Dziś chciałabym w najprostszych słowach porozmawiać o mojej „głupiej metodzie”. Po pierwsze, dlaczego im bardziej się „starasz”, tym więcej tracisz pieniędzy? Wielu ludzi myśli, że zarabianie pieniędzy wymaga „inteligencji” — trzeba rozumieć zawiłe modele ekonomiczne, śledzić niezliczone zmiany projektów, a nawet badać „tajemnicze sygnały” formacji K. Ale moje obserwacje są dokładnie odwrotne: im częściej działasz, tym mniejsza efektywność zarabiania.
Moje trzy zasady przetrwania w świecie kryptowalut
Przetrwałem trzyletnią bessę, widziałem zbyt wielu ludzi, którzy w jedną noc stali się bogaci, a w drugą noc stracili wszystko. W świecie kryptowalut nie ma mitów, są tylko krwawe lekcje. Trzy miesiące temu, mój fan A Gui znalazł mnie, jego konto miało tylko 1500U, był w takim stanie, że chciał wycofać się z rynku. Dałem mu tylko trzy żelazne zasady, a dzisiaj jego konto wzrosło do 15000U. To nie jest kwestia szczęścia, ale polega na „mniej błędów”. Oto moje autorskie refleksje, hejterzy się odczepcie, piszę tylko dla tych, którzy chcą świadomie zarabiać. Pierwsza zasada: zarządzanie portfelem, ważniejsze jest zachowanie głowy niż szybkie zyski. Na początku A Gui chciał zaryzykować wszystko, ja go od razu zganiłem: „Likwidacja jest jak odcięcie palca, może odrosnąć; ale likwidacja pozycji to ścięcie głowy, całkowite wycofanie się.”
Szczerze mówiąc, widziałem zbyt wielu ludzi wchodzących na ten rynek, myśląc, że mogą się wzbogacić z dnia na dzień, a w rezultacie stali się paliwem. Dziś nie chcę mówić o żadnych ogólnych prawdach, po prostu podzielę się moimi własnymi doświadczeniami, aby porozmawiać o czymś realnym.
Jestem z Zhejiang, zacząłem zajmować się tym obszarem pod koniec 2016 roku. Wtedy miałem pracę z całkiem niezłymi dochodami, ale marzenie o osiedleniu się w dużym mieście wydawało się niemożliwe tylko na podstawie pensji. Na początku zainwestowałem tylko trochę wolnych pieniędzy, nie spodziewając się, że coś się zmieni. Jednak później zrozumiałem: pensja rośnie liniowo, podczas gdy trendy rosną w sposób geometryczny. Aby przełamać schemat, trzeba chwytać te fale, które zdarzają się raz na kilka lat. Mój punkt zwrotny nastąpił w 2020 roku. Większość moich oszczędności zainwestowałem tutaj, stawiając głównie na Ethereum, a Bitcoin był moim zabezpieczeniem, do tego dodałem niewielką część w nowe projekty, które uważam za obiecujące. Rynek wahał się bardzo, szczególnie w dniu '519', kiedy panika ogarnęła wielu ludzi, którzy z płaczem opuszczali rynek. Ja natomiast w tym dniu i w kolejnych, stopniowo dokupiłem. Nie pożyczam pieniędzy, nie używam wysokiej dźwigni, kupuję tylko to, co naprawdę rozumiem.
Od 1500 do 3万8, on polegał na „zachowaniu trochę dla siebie”.
Porozmawiajmy o jednym z moich znajomych, to prawdziwa historia. Kiedy spędzam dużo czasu w tym środowisku, czuję się jak żywa skamieniałość, która widziała przypływy i odpływy. Słyszałem tyle historii o nagłym bogactwie, że moje uszy się znieczuliły, ale widziałem jeszcze więcej scenariuszy, gdzie wszystko wraca do zera w następnej chwili. Po pewnym czasie zrozumiałem pewną zasadę: w tym miejscu, aby przetrwać i żyć dobrze, często nie jest to najostrzejszy wilk, ale ten, który najlepiej potrafi „zachować trochę dla siebie”. Wczoraj, przyjaciel, którego znam od kilku lat, wysłał mi zrzut ekranu. Jego konto, chwiejnie stanęło na 3.8万. Wiem, że jego punkt wyjścia to 1500 dolarów, które miał w zeszłym roku. Powiedział mi, że gdy po raz pierwszy wypłacał zyski, drżały mu ręce i prawie pomylił adres, w nocy wysłał mi wiadomość głosową, a w jego głosie czuć było podekscytowanie i strach, to można było poczuć nawet przez ekran. Powiedział: „Bracie, tym razem naprawdę to zrozumiałem, pieniądze zarabiane krok po kroku, to uczucie, które nie jest porównywalne z żadnymi szaleństwami na rynku.”