Walrus i cichy przełom w zdecentralizowanym przechowywaniu danych
Od wielu lat rozwój blockchaina szybko postępował w jednym kierunku. Tokeny, konsens i kontrakty inteligentne stały się potężne, ale dane zostały zapomniane. Większość aplikacji zdecentralizowanych wciąż opiera się na tradycyjnych serwerach lub małej grupie dostawców przechowywania. To stworzyło cichy sprzeczność. Systemy głosiły zdecentralizację, podczas gdy dane użytkowników przechowywane były w miejscach, które mogły być kontrolowane, usunięte lub monitorowane. Walrus nie próbuje naprawić wszystkiego w Web3, ale próbuje naprawić tę konkretną lukę w poważny i przemyślany sposób.
Przechowywanie sztuki cyfrowej poza tymczasowymi systemami
@Walrus 🦭/acc #Warlus $WAL Kierowanie pracownią sztuki cyfrowej w Pakistanie uczyniło mnie bardzo cierpliwym. Nie z powodu braku pomysłów czy umiejętności, ale ponieważ systemy przeznaczone do wspierania kreatywności cyfrowej są często niestabilne. Z czasem nauczyłem się, że tworzenie sztuki cyfrowej to nie tylko kreatywność czy technika. To także przetrwanie. Pliki, raz opublikowane, muszą nadal być dostępne. Bez tej pewności każdy obraz wydaje się tymczasowy, niezależnie od jego znaczenia. W ciągu wielu lat artystom cyfrowym przekazywano, że tworzenie online eliminuje potrzebę dbania o rzeczywiste przechowywanie dzieł. Nie ma pomieszczeń do przechowywania, nie ma transportu, nie ma problemów z archiwizacją. W rzeczywistości ciężar po prostu zmienił formę. Zamiast półek i skrzyń zaczęliśmy zarządzać serwerami, subskrypcjami i zewnętrznymi usługami. Sztuka istniała, ale była zawsze jednym nieopłaconym rachunkiem lub jednym decyzją platformy od wygaszenia.
Handel między agentami, ulepszony: Co pozwala L1 Kite
Handel między agentami brzmi futurystycznie, dopóki nie spojrzysz na to, co już dzieje się w nowoczesnym oprogramowaniu. „Przepływ pracy”, który kiedyś polegał na tym, że człowiek klikał przez zakładki, coraz częściej staje się agentem wywołującym API, pobierającym dane, pytającym innego agenta o specjalistyczne zadanie, a następnie wywołującym jakąś akcję, która kosztuje pieniądze. Trudnością nie jest skłonienie agenta do podjęcia decyzji, co zrobić. Trudnością jest pozwolenie mu na wykonanie płatnej czynności bez wręczania mu kluczy do królestwa.
Dziś większość agentów nadal działa jak sprytni praktykanci na wizie gościa. Pożyczają ludzką tożsamość, dziedziczą stos długoterminowych poświadczeń i poruszają się przez usługi za pomocą handshake'ów OAuth oraz kluczy API, które nigdy nie miały być dzielone w autonomicznych, wieloetapowych łańcuchach działań. Dlatego ten sam agent, który potrafi analizować łańcuch dostaw w ciągu kilku sekund, kończy czekając na okno rozliczeniowe płatności, które zostało zaprojektowane dla wynagrodzeń. To również powód, dla którego zespoły kończą z budowaniem kruchych systemów uprawnień w kodzie aplikacji, mając nadzieję, że pamiętali o każdym przypadku brzegowym. Kiedy coś idzie nie tak, nie tracisz tylko pieniędzy; tracisz zdolność do udowodnienia, co się stało i dlaczego.