Bitcoin jest pod presją: od początku roku spadł o ponad 24% i jest notowany w okolicach 65 900 USD (w tekście masz dwie wartości: 65 907 i 65 997 — warto ujednolicić). Coraz więcej danych sugeruje, że rynek może być we wczesnej fazie bessy. Kapitał nie dopływa — to pierwszy czerwony alarm CryptoQuant pokazuje, że napływy nowych inwestorów stały się ujemne. To znaczy, że wyprzedaż nie jest równoważona świeżym kapitałem. Analityk „IT Tech” zauważa, że w hossie spadki przyciągają kupujących, a na początku rynku niedźwiedzia dzieje się odwrotnie: kapitał odpływa, a płynność się kurczy. Bez powrotu dodatnich napływów wzrosty częściej mają charakter korekcyjny niż trendowy — podkreśla CryptoQuant. Fibonacci: nawet 42 tys. USD nie jest „nierealne” Analityk „Jelle” przypomniał historyczny schemat: w poprzednich bessach BTC potrafił schodzić poniżej zniesienia 0,618 liczonego od szczytu cyklu. Dziś poziom 0,618 wypada w okolicach 57 000 USD. Jeśli hipotetyczny dołek uformuje się 30% niżej, daje to okolice 42 000 USD. Część rynku nie wyklucza nawet zejścia poniżej 40 000 USD. Wieloryby akumulują, ale to nie gwarantuje szybkiego odbicia On-chain sugeruje rosnącą aktywność dużych podmiotów. 30-dniowa SMA odpływów z giełd miała wzrosnąć do 3,2%, a podobny schemat obserwowano w pierwszej połowie 2022 r. Historia pokazuje jednak, że akumulacja wielorybów nie musi oznaczać natychmiastowego zwrotu — w poprzednim cyklu szerokie ożywienie przyszło dopiero na początku 2023 r.
BlackRock wchodzi na DeFi przez UniswapX. UNI wystrzelił o 40%
Rynek DeFi dostał mocny impuls: po informacji o integracji funduszu BUIDL (BlackRock USD Institutional Digital Liquidity Fund) z infrastrukturą UniswapX, kurs tokena UNI skoczył lokalnie o ok. 40%. Za komunikatem stoi Securitize, które podało, że umożliwia handel BUIDL „on-chain” poprzez UniswapX. BUIDL — tokenizowany fundusz oparty na amerykańskich obligacjach skarbowych — ma zarządzać aktywami rzędu 2,2 mld USD i wystartował w 2024 r. Po ogłoszeniu UNI podskoczył z ok. 3,2 USD do ok. 4,52 USD, po czym cofnął się w okolice 3,4 USD, oddając część euforii. Wejście BlackRock w DeFi w tak bezpośredniej formie zostało odebrane jako kolejny sygnał, że TradFi coraz śmielej testuje blockchainową infrastrukturę. Jednocześnie rynek podkreśla, że dostęp do handlu BUIDL może być na początku ograniczony do wybranych uczestników — więc realny wpływ na szerokie DeFi i detal może rozłożyć się w czasie.
Paxful zapłaci 4 mln USD. DOJ: platforma miała przyciągać przestępców brakiem kontroli AML
Paxful — platforma P2P — została zobowiązana do zapłaty 4 mln USD kary po tym, jak przyznała się do świadomego czerpania zysków z obsługi klientów powiązanych z przestępczością. Prokuratura twierdzi, że giełda reklamowała się jako miejsce bez KYC, a polityka AML była w praktyce „na papierze”, bez realnego wdrożenia i egzekwowania. Według DOJ przez platformę miały przepływać środki powiązane m.in. z oszustwami oraz rynkiem nielegalnych usług seksualnych. Andrew Tysen Duva, zastępca prokuratora generalnego w Criminal Division, stwierdził wprost, że Paxful miało przyciągać przestępców, sygnalizując brak kontroli AML. Z ustaleń prokuratorów wynika, że od stycznia 2017 do września 2019 Paxful pośredniczyło w ponad 26 mln transakcji o wartości blisko 3 mld USD, generując ok. 29,7 mln USD przychodu. DOJ podał też, że firma zgodziła się na karę rzędu 112,5 mln USD, ale ostatecznie ustalono, iż Paxful nie jest w stanie zapłacić więcej niż 4 mln USD. Backpage i wątek klientów „wysokiego ryzyka” Prokuratura wskazała, że wśród klientów Paxful był m.in. serwis Backpage, zamknięty w USA w związku z ogłoszeniami dotyczącymi nielegalnej prostytucji. Według DOJ współpraca z Backpage i podobnymi podmiotami miała przynieść Paxful ok. 2,7 mln USD zysku w latach 2015–2022. W tle jest też wątek współzałożyciela i byłego CTO, Artura Schabacka, który w lipcu 2024 r. przyznał się do zarzutów dotyczących uchybień w podejściu do przeciwdziałania praniu pieniędzy i czeka na wyrok.
SBF chce nowego procesu. "Proceduralne błędy i presja na świadków"
Sam Bankman-Fried złożył do sądu federalnego wniosek o nowy proces, powołując się na regułę 33 federalnej procedury karnej. To mechanizm, który pozwala domagać się ponownego rozpoznania sprawy, gdy pojawiają się nowe okoliczności lub gdy — zdaniem sądu — wymaga tego interes sprawiedliwości. Obrona twierdzi, że pierwotne postępowanie było obciążone błędami proceduralnymi i że ława przysięgłych nie zobaczyła pełnego obrazu kondycji finansowej FTX. SBF utrzymuje, że giełda nie była „jednoznacznie niewypłacalna” w sposób przedstawiony przez prokuraturę, a część danych miała zostać zinterpretowana tak, aby wzmacniać narrację o defraudacji środków klientów. Zarzuty wobec DOJ: „uciszanie świadków i sterowanie narracją” Najmocniejszy fragment wniosku dotyczy oskarżeń pod adresem Departamentu Sprawiedliwości USA. Bankman-Fried twierdzi, że prokuratorzy mieli wywierać presję na osoby, które mogłyby zeznawać na jego korzyść, ograniczając ich gotowość do składania zeznań lub zakres wypowiedzi. Obrona przekonuje też, że oskarżenie oparło narrację procesu głównie na zeznaniach współpracujących świadków, którzy zawarli porozumienia z prokuraturą — co mogło skutkować jednostronnym obrazem relacji FTX–Alameda. W praktyce wnioski na podstawie reguły 33 rzadko są uwzględniane: sąd musiałby uznać, że nowe elementy są istotne i mogły realnie zmienić werdykt.
Saylor: „Bitcoin może spaść 90%, a my i tak zrolujemy dług”
Michael Saylor twierdzi, że Strategy jest przygotowane nawet na bardzo głęboki scenariusz spadkowy na bitcoinie — i że ryzyko kredytowe spółki pozostaje pod kontrolą. Jeśli bitcoin spadnie o 90% w ciągu najbliższych czterech lat, zrefinansujemy dług. Po prostu go przedłużymy — powiedział Saylor, sugerując, że firma ma przestrzeń do rolowania zobowiązań nawet przy skrajnym spadku wyceny BTC. Strategy ma dziś ponad 8 mld USD długu, w dużej mierze w formie obligacji zamiennych, a równolegle kontroluje 714 644 BTC o wartości ok. 49 mld USD (przy bieżących cenach). Saylor podkreśla, że firma chce kupować bitcoina co kwartał i nie planuje sprzedaży. Dodał też, że Strategy nie ma margin calli, a na bilansie utrzymuje ok. 2,25 mld USD gotówki, co — według spółki — ma wystarczyć na obsługę odsetek i dywidend przez ponad dwa lata. Straty na papierze rosną Na poziomie wyników sytuacja wygląda jednak ciężko. W najnowszym raporcie spółka pokazała 12,4 mld USD straty netto za IV kwartał (w dużej mierze przez spadek wyceny rynkowej posiadanych BTC). Strategy sygnalizuje też, że w tym roku nie oczekuje zysków. We wtorek akcje spadły o ok. 2%, a bitcoin ponownie zszedł poniżej 70 000 USD. W ujęciu trzech miesięcy akcje Strategy potaniały łącznie o ponad 40%. Prezes Phong Le wezwał nowych inwestorów do cierpliwości: Niektórzy z was kupili bitcoina lub MSTR w zeszłym roku — to wasz pierwszy spadek, radzę trzymać — powiedział podczas telekonferencji wynikowej.
Ether spadł poniżej 2000 USD, ale równolegle dzieje się coś, co zwykle nie pasuje do narracji czystej paniki: inwestorzy masowo wypłacają ETH z giełd. Dane CryptoQuant wskazują, że to największy odpływ od października, co może sugerować przejście rynku w tryb akumulacji. W ostatnich dniach netto z giełd ubyło ponad 220 000 ETH. Szczególnie mocno wyróżnił się Binance: tylko 5 lutego platforma zanotowała ok. 158 000 ETH odpływu netto — to najwyższy dzienny poziom wypłat z tej giełdy od sierpnia ubiegłego roku. CryptoQuant zwraca uwagę, że podobne ruchy często towarzyszą etapom akumulacji: ETH znika z giełd, bo trafia do prywatnych portfeli lub do ekosystemów, gdzie nie jest „wystawione” na natychmiastową sprzedaż. Wszystko to dzieje się w momencie, gdy kurs ETH porusza się w przedziale 1800–2000 USD. Staking też pęka w szwach Równolegle utrzymuje się duże zainteresowanie stakingiem. Według danych z validatorqueue.com w kolejce do depozytu znajduje się ponad 4 mln ETH, a czas oczekiwania na wejście wynosi ok. 70 dni. Kolejka wyjściowa to ok. 3 tys. ETH, a wypłata zajmuje około godziny. Van de Poppe: „to przypomina 2019” Michaël van de Poppe zwrócił uwagę na rozjazd między fundamentami a ceną. Jego zdaniem na wczesnym etapie cyklu rynek potrafi długo ignorować rosnącą aktywność sieci — podobnie jak w 2019 r., gdy cena ETH ruszyła dopiero po szczycie aktywności stablecoinów. Co istotne, według tej narracji wolumen transakcji stablecoinowych w sieci Ethereum wzrósł przez ostatnie 18 miesięcy o ok. 200%, podczas gdy kurs ETH w tym samym czasie spadł o ok. 30%. Dla części rynku to sygnał, że ether może być obecnie postrzegany jako „tani” względem użyteczności ekosystemu.
Strategy znów dokupuje BTC — ale portfel nadal pod kreską. Straty księgowe przekraczają 5 mld USD
Strategy kupiła kolejne 1 142 BTC za ok. 90 mln USD (średnio 78 815 USD za BTC) w okresie 2–8 lutego, wynika z raportu 8-K złożonego do SEC. Zakup sfinansowano sprzedażą akcji klasy A (MSTR) w ramach programu ATM. W poprzednim tygodniu spółka sprzedała 616 715 akcji, pozyskując ok. 89,5 mln USD. Na 8 lutego limit emisji w programie ATM wynosił jeszcze 7,97 mld USD. To kolejny zakup w krótkim odstępie: wcześniej Strategy dokupiła 855 BTC za ok. 75 mln USD (średnio 87 974 USD). Łącznie firma ma teraz 714 644 BTC. Problem: wartość rynkowa portfela (ok. 49,2 mld USD) pozostaje poniżej kosztu nabycia (ok. 54,4 mld USD), co przekłada się na ok. 5,2 mld USD niezrealizowanych strat księgowych. Skala zasobów Strategy to ponad 3,4% maksymalnej podaży BTC (21 mln). Prezes Phong Le powtórzył, że realne ryzyko dla obsługi długu widzi dopiero w ekstremalnym scenariuszu: BTC po 8 000 USD utrzymujące się 5–6 lat. Na rynku i tak widać presję: spadają wyceny spółek „bitcoinowych”, a wskaźniki typu mNAV ulegają kompresji. W przypadku Strategy mNAV ma wynosić ok. 0,96, czyli rynek wycenia firmę poniżej wartości jej BTC.
Block Inc. szykuje zwolnienia. Nawet 10% załogi może stracić pracę
Block Inc., fintech Jacka Dorseya (Cash App, Square i projekty bitcoinowe), ma przygotowywać się do redukcji zatrudnienia obejmującej nawet 10% zespołu. Przy zatrudnieniu poniżej 11 tys. osób oznacza to potencjalnie około 1 tys. etatów. Decyzje mają zapaść w ramach rocznych ocen wyników, trwających do końca lutego. To byłaby trzecia fala cięć w ok. dwóch lat: w styczniu 2024 r. firma zwolniła ok. 1 tys. osób, a w marcu 2025 r. zlikwidowała kolejne 931 stanowisk. W tle widać szeroki trend: firmy z pogranicza fintechu i krypto tną koszty, bo presja na marże i spadek aktywności rynkowej wymuszają tryb defensywny. Block dodatkowo stawia na automatyzację i narzędzia AI (m.in. asystenta Goose) oraz przesuwa zasoby w kierunku projektów o wyższym potencjale, w tym powiązanych z bitcoinem.
Robert Kiyosaki krytykowany przez inwestorów bitcoina
Wokół Roberta Kiyosakiego znów zrobiło się głośno – tym razem przez rozjazd w jego publicznych deklaracjach o zakupach bitcoina. Autor „Bogaty ojciec, biedny ojciec” zasugerował, że przestał kupować BTC na poziomie ok. 6 tys. USD, ale społeczność szybko przypomniała mu wcześniejsze wpisy, w których kupował… znacznie wyżej. Na X pojawiła się Community Note, bo w 2025 r. Kiyosaki miał deklarować chęć dokupienia BTC przy poziomach powyżej 100 tys. USD, a później również powtarzać, że kupuje „codziennie” podczas konsolidacji w okolicy 90 tys. USD. Zamiast wprost wyjaśnić różnice, Kiyosaki odpowiedział wymijająco i przeniósł dyskusję na „filozofię inwestowania”, sugerując, że krytycy „czepiają się dat”, a nie sedna. W praktyce to klasyczny konflikt wizerunkowy: gdy liczby się nie zgadzają, próbuje się zmienić temat. A w bessie społeczność krypto jest na takie zagrania wyjątkowo wyczulona.
Google Trends: „kryptowaluty” przy rocznych minimach. Rynek… przestał obchodzić ludzi?
Wyszukiwania hasła „kryptowaluty” w Google utrzymują się blisko rocznego minimum. To sygnał, że zainteresowanie detaliczne wyraźnie osłabło – a historycznie takie momenty często wypadały w okresach, gdy rynek był w defensywie. Globalny wskaźnik Google Trends dla frazy „kryptowaluty” wynosi ok. 30/100 (gdzie 100 to szczyt popularności, ostatnio osiągnięty w sierpniu 2025 r.). Najniższy odczyt z ostatnich 12 miesięcy to 24. W USA obraz jest podobny: po szczycie 100 w lipcu, w styczniu było ok. 37, a roczne minimum to 32 (podczas kwietniowego krachu 2025 r.). Tło rynkowe też jest ponure. Indeks Strachu i Chciwości spadł do historycznie niskich poziomów (w czwartek do 5, w niedzielę odbił do 8), co nadal oznacza „skrajny strach”. Santiment zauważa, że rośnie liczba negatywnych komentarzy i inwestorzy desperacko szukają sygnałów, że rynek jest już blisko dna. Spadki mogły być w dużej mierze napędzane odpływami z ETF-ów i likwidacjami dużych pozycji, co uruchomiło kaskadową redukcję dźwigni
Bitwise: „Bitcoin i złoto nie konkurują. Najlepiej działają razem”
Gdy złoto bije rekordy, a bitcoin notuje jeden z najsłabszych okresów od lat, narracja o „cyfrowym złocie” znów dostaje rykoszetem. Bradley Duke, dyrektor zarządzający Bitwise Europe, uważa jednak, że rynek myli pojęcia: złoto i BTC mają inne role i w portfelu raczej się uzupełniają, niż wypychają.
Podczas Digital Assets Forum w Londynie Duke przekonywał, że w stresie rynkowym to złoto zwykle działa jak „poduszka bezpieczeństwa”, bo inwestorzy mają do niego historyczną „pamięć mięśniową”. Bitcoin z kolei – jego zdaniem – daje większy potencjał w fazach odbicia, gdy kapitał wraca do ryzykowniejszych aktywów.
Jedno aktywo lepiej chroni w okresach niepewności, drugie lepiej korzysta na poprawie sentymentu. Najlepszy efekt daje ich połączenie.
Duke dorzucił też ciekawą tezę: znaczenie klasycznych „czteroletnich cykli” BTC może stopniowo słabnąć, a bitcoin coraz bardziej zachowuje się jak długoterminowe aktywo makro, które dojrzewa wraz z rosnącą obecnością w strategiach dużych instytucji.
Bitcoin: trudność wydobycia runęła o 11% w dobę. Największy spadek od 2021 r.
Trudność kopania w sieci Bitcoin spadła w ciągu ostatnich 24 godzin o ok. 11,16% – to najsilniejszy taki ruch od czasu chińskiego crackdownu na mining w 2021 r. Efekt: wydobywanie BTC chwilowo stało się wyraźnie łatwiejsze, choć rentowność górników nadal wygląda słabo.
Według CoinWarz trudność wynosi obecnie 125,86 T (od bloku 935 429), a średni czas bloku to ok. 9,47 min. Kolejna korekta trudności (prognozowana na 20 lutego) ma przynieść wzrost o ok. 5,63% do 132,96 T.
Skąd tak mocny spadek? Jednym z możliwych katalizatorów była zimowa burza w USA, która uderzyła w infrastrukturę energetyczną i doprowadziła do czasowych ograniczeń zużycia prądu przez część kopalni. W pewnym momencie Foundry USA – największy pool BTC – miał krótkotrwale stracić ok. 60% mocy, spadając z blisko 400 EH/s do ok. 198 EH/s.
Tło pozostaje trudne: hashprice 2 lutego spadł do historycznego dołka 33,31 USD/PH/s/dzień, a według Checkonchain średni koszt wydobycia 1 BTC to ok. 87 000 USD, przy cenie bitcoina ok. 69 500 USD. „The Block’s 2026 Mining Outlook” wskazuje też, że udział opłat transakcyjnych w przychodach górników skurczył się z ok. 7% do ok. 1%.
Bitcoin w ekstremalnym strachu: likwidacje za 2,6 mld USD i ucieczka kapitału
Bitcoin spadł chwilowo do 60 000 USD, notując najniższe poziomy od września 2024 r. W ciągu doby z rynku zniknęły pozycje warte 2,67 mld USD, z czego 2,31 mld USD stanowiły długie pozycje lewarowane. Indeks strachu i chciwości CMC spadł do 5 punktów, najniżej w historii wskaźnika, sygnalizując ekstremalną awersję do ryzyka. Obecnie indeks oscyluje w okolicach 9. Według analityczki Rachael Lucas (BTC Markets), traderzy przestali „łapać spadające noże” i koncentrują się na ochronie kapitału. Potwierdzają to także odpływy z amerykańskich ETF-ów spot na BTC, które w dwa dni przekroczyły 800 mln USD. Kluczowym obszarem technicznym pozostaje strefa 58–60 tys. USD. Jej utrzymanie może umożliwić stabilizację i próbę odbicia, jednak rynek wciąż pozostaje silnie uzależniony od nastrojów na Wall Street, gdzie trwa wyprzedaż spółek technologicznych i aktywów powiązanych z AI.
Strategy nie panikuje mimo spadków BTC. „Problemy zaczną się przy cenie 8 000 USD”
Prezes Strategy, Phong Le, uspokaja inwestorów w obliczu spadków bitcoina. Podczas konferencji wynikowej stwierdził, że dopiero utrzymanie ceny BTC na poziomie 8 000 USD przez 5–6 lat stanowiłoby realne zagrożenie dla obsługi zadłużenia spółki. W skrajnym scenariuszu 90-procentowej przeceny do 8 000 USD rezerwy BTC zrównałyby się z długiem netto. Wtedy firma rozważałaby restrukturyzację, emisję akcji lub nowego długu. Strategy odnotowało 12,6 mld USD straty netto kwartalnej, głównie z tytułu niezrealizowanych strat na BTC. CFO Andrew Kang podkreślił jednak, że to efekt księgowy wynikający z wyceny rynkowej. Michael Saylor dodał, że strategia spółki jest projektowana tak, by wytrzymać ekstremalne wahania cen. Odnosząc się do komputerów kwantowych, ocenił, że realne zagrożenie może pojawić się najwcześniej za 10+ lat, a protokół Bitcoina będzie mógł się do tego dostosować.
Dlaczego bitcoin spadł aż tak mocno? Nietypowa teoria wokół ETF-ów
Bitcoin w ciągu tygodnia stracił niemal 30%, spadając do okolic 60 000 USD. Wśród wielu hipotez pojawiła się mniej oczywista teoria dotycząca rynku ETF-ów. Parker White (DeFi Development Corp.) zwrócił uwagę na rekordową aktywność wokół ETF-u IBIT od BlackRocka. Fundusz zanotował: 10,7 mld USD dziennego wolumenu (najwięcej w historii),~900 mln USD obrotu w premiach opcyjnych. White spekuluje, że jeden z dużych funduszy mógł wykorzystywać lewarowane strategie opcyjne na IBIT, finansowane tanim kapitałem w JPY. Po wcześniejszych stratach i wzroście kosztów finansowania, fundusz mógł zostać zmuszony do gwałtownej redukcji ryzyka — co przełożyło się na wyprzedaż BTC i innych aktywów. Sam autor zaznacza jednak, że to hipoteza oparta na poszlakach, a nie twardych danych. Faktem pozostaje, że spadek BTC zbiegł się z niską płynnością rynkową i szeroką wyprzedażą aktywów — od akcji po metale szlachetne — co sugeruje klasyczną fazę „risk-off”.
Gdzie jest dno na wykresie Bitcoina? Coraz gorsze prognozy
Wraz z pogłębiającą się bessą dyskusja o potencjalnym dnie bitcoina staje się coraz bardziej brutalna. Jedni liczą na szybkie zatrzymanie spadków, inni sięgają po historyczne analogie z poprzednich cykli. Po zejściu BTC w okolice 60 000 USD największa kryptowaluta znalazła się poniżej swojego ATH z poprzedniej hossy, co dla wielu inwestorów było psychologicznym przełomem. Analityk Damian Chmiel (Finance Magnates) przyznał, że rynek przebił jego wcześniejsze scenariusze techniczne. W oparciu o poziomy Fibonacciego przesunął on potencjalny cel korekty w okolice 52 000 USD. Jeszcze dalej idzie analityk Sherlock, który porównał maksymalne spadki BTC w poprzednich bessach: 2011: −93%2015: −86%2018: −84%2022: −77%
Zauważa on, że każda kolejna bessa była płytsza. Przy założeniu spadku o ~70% od ATH z października 2025 r. (126 200 USD) potencjalne dno wypadałoby w okolicach 38 000 USD.
Ethereum pod presją: ETH traci 30% w tydzień i traci kluczowe wsparcia
Rynek kryptowalut pozostaje w fazie silnej wyprzedaży, a ether stał się jednym z głównych punktów ciężkości tej korekty. W ciągu zaledwie siedmiu dni ETH straciło blisko 30% wartości, notując jeden z najsłabszych wyników wśród projektów z TOP10. Kurs ETH/USD spadł poniżej 2 000 USD po raz pierwszy od maja 2025 r., schodząc do 1 740 USD, co oznacza 9-miesięczne minimum. Choć cena chwilowo odbiła w okolice 1 980 USD, struktura rynku pozostaje wyraźnie niedźwiedzia. Spadkom ceny towarzyszył gwałtowny odpływ kapitału z rynku instrumentów pochodnych. W ciągu tygodnia open interest na kontraktach ETH zmniejszył się o ponad 15 mld USD, a w ostatnich 24 godzinach zlikwidowano pozycje o wartości ponad 414 mln USD (z czego ~287 mln USD stanowiły longi). Dodatkową presję wywierały odpływy z amerykańskich ETF-ów spot na ETH, które w ciągu dwóch tygodni sięgnęły 1,1 mld USD netto. Techniczne ostrzeżenia ETH przebiło w krótkim czasie kilka kluczowych poziomów: 200-tygodniową średnią kroczącą (SMA),psychologiczne bariery 3 000 USD i 2 000 USD.
Poprzedni trwały spadek poniżej 200-tygodniowej SMA (marzec 2025 r.) zakończył się dodatkowymi 45% przeceny. Analitycy Lookonchain wskazują potencjalne strefy przyciągania ceny w rejonach 1 500, 1 300 i 1 000 USD, zanim rynek spróbuje budować dno tej bessy.
CryptoQuant: ta bessa startuje gorzej niż w 2022. Tempo pogorszenia rośnie
Według CryptoQuant obecny rynek niedźwiedzia rozwija się szybciej niż na początku bessy z 2022 r. Od zejścia BTC poniżej 365-dniowej średniej w listopadzie 2025 r. spadek ma być znacznie głębszy w porównywalnym czasie. Szybszy zjazd, skrajny strach i możliwe „odbicie z paniki” Analitycy wskazują na przyspieszenie pogorszenia momentum oraz utratę ważnych poziomów technicznych. Do tego dochodzi wygaszanie dźwigni i słabszy popyt spot — co często daje mieszankę „kryptozimy” w krótkim terminie. Z drugiej strony rynek wchodzi w strefy, które historycznie bywały blisko lokalnych dołków: sentyment detaliczny jest skrajnie negatywny, a indeks strachu i chciwości spada do poziomów kojarzonych z paniką. To nie gwarantuje odbicia, ale zwiększa szansę na techniczne „ulgi” po zbyt mocnym ruchu. Różnica względem 2022? Fundamenty branży są dziś mocniejsze (bardziej dojrzała infrastruktura, większa obecność instytucji), ale kierunek krótkoterminowy i tak będzie zależał od płynności, polityki Fed i ryzyk makro/geopolitycznych.
FUD o „niewypłacalności” Binance. Giełda: „to fałszywy dokument”
Na X rozeszły się plotki o rzekomej niewypłacalności Binance po viralowym wpisie i screenie „pisma prawnego”. Binance publicznie zdementowało sprawę, twierdząc, że dokument jest sfabrykowany. Jak działa FUD w nerwowym rynku W momentach silnych spadków i strachu rynek jest podatny na dezinformację. Wystarczy jeden post, „wyciek” lub screenshot, by wywołać lawinę udostępnień i wezwania do masowych wypłat. W tej sytuacji Binance wskazało, że krążący dokument nie pochodzi od giełdy i apelowało o ostrożność wobec fałszywek. Wypowiedziała się też współzałożycielka He Yi, sugerując, że mimo nawoływań do „testu wypłat” platforma pozostaje operacyjnie stabilna. Najważniejsza zasada dla użytkowników jest prosta: przy gorących tematach sprawdzaj źródło (oficjalne kanały, komunikaty), nie opieraj się na pojedynczym screenie i pamiętaj, że FUD jest często narzędziem „pod zmienność”.
Skarb USA: „zatrzymamy skonfiskowane BTC, ale nie zmusimy banków do zakupów”
Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent potwierdził, że rząd nie zamierza sprzedawać przejętych bitcoinów. Jednocześnie jasno uciął spekulacje o tym, że państwo będzie wywierać presję na banki, by kupowały BTC. USA trzymają BTC, ale bez „nakazu adopcji” Podczas przesłuchania w Kongresie padło pytanie, czy administracja może „ratować Bitcoina” lub tworzyć regulacyjne zachęty, które wypchną banki w stronę BTC (np. przez rezerwy). Bessent odpowiedział, że nie ma takich uprawnień. Kluczowa informacja: rząd USA ma zatrzymać BTC pochodzące z konfiskat — a ich wartość w czasie znacząco wzrosła. To ważny sygnał polityczny: samo utrzymywanie zasobu BTC przez państwo wzmacnia narrację o instytucjonalnej „legitymizacji” aktywa. Jednocześnie obowiązuje ograniczenie: USA nie mają po prostu „kupować BTC z budżetu”, a jedynie pozyskiwać go poprzez konfiskaty lub metody neutralne budżetowo. Dla rynku to oznacza mniej fajerwerków, ale więcej stabilnej, długoterminowej gry — bez przymusowej adopcji przez sektor bankowy.
Connectez-vous pour découvrir d’autres contenus
Découvrez les dernières actus sur les cryptos
⚡️ Prenez part aux dernières discussions sur les cryptos